Czeskie słowo roku: RAMBOHAFÍK ‘Rambo hau-hau’

Czeskie słowo roku jest wybierane w plebiscycie czytelników dużego dziennika „Lídove Noviny”. Słowem roku 2018 wybranym przez czytelników serwera lidovky.cz został wyraz Rambohafík ‘Rambo hau-hau’.

Zrzut z ekranu z Instagramu Karli Šlechtovej zamieszczony na stronie internetowej. Pudel siedzący za wieńcem złożonym pod pomnikiem
Zrzut z ekranu z Instagramu Karli Šlechtovej zamieszczony na stronie internetowej https://www.lidovky.cz/domov/slechtova-opet-preslapla-sveho-psa-vyfotila-na-hrobu-neznameho-vojina-pozdeji-se-omluvila.A180514_132607_ln_domov_rsa 14.05.2018

 

Członkowie redakcji dziennika „Lidové noviny” wytypowali natomiast słowo  sucho ‘susza, upały’. Odnosi się ono do rekordowych upałów, które panowały w Czechach w 2018 roku.
Polskiemu czytelnikowi z pewnością mniej zrozumiały wydaje się pierwszy z wymienionych wyrazów. Wybór słowa jest związany z kontrowersyjną sytuacją, która miała miejsce podczas złożenia wieńca na grobie nieznanego żołnierza przez minister obrony, Karlę Šlechtovą. Zdjęcie swojego psa, o imieniu Rambohafík, siedzącego za przystrojonym wieńcem (por. zdjęcie) umieściła na Instagramie. Opatrzyła je także komentarzem w języku angielskim: „Proud of my country, love my dog“ (Dumna ze swojego kraju, kochająca swojego psa).

Nie bez znaczenia dla wyboru tego słowa pozostaje jego struktura. Z punktu językowego jest to zrost złożony z nazwy własnej Rambo z wyrazem zdrobniałym hafík pochodnym od dźwiękonaśladowczego słowa oddającego szczekanie psa (czeskiemu haf odpowiada polskie hau). Połączenie zdrobnienia odwołującego się do psa z nazwą odnoszącą odbiorcę do niezłomnego bohatera filmowego wywołuje zaciekawienie, rozbawienie oraz zaskoczenie. Smaczku dodaje wygląd niedużego brązowego pudla, którego sierść na pysku przypomina postać Rambo.

Milena Hebal-Jezierska

print