Dzięcięce słowo roku 2020 w Wielkiej Brytanii: KORONAWIRUS

Podziel się

Chociaż nie ma jeszcze zapowiedzi (krótkich list) większości plebiscytów na Słowo roku, znamy już dwa słowa roku młodszych użytkowników języka — niemieckie Młodzieżowe słowo roku (nm. Jugendwort des Jahres) i Oksfordzkie dziecięce słowo roku, którym został rzeczownik coronavirus ‘koronawirus’.

Oxford Children’s Word of the Year jest wybierane przy okazji konkursu na opowiadanie Chris Evans’ 500 Words, współpracującymi organizacjami są BBC Radio 2 Breakfast Show i redakcja słowników dla dzieci Oxford Dictionaries. Konkurs jest skierowany do dzieci w dwóch przedziałach wiekowych 5-9 i 10-13 lat, odbywa się zimą, w tym roku zgłoszenia napływały do 27 lutego, nadesłano 134 tysiące prac.
Do tematów, którym w tym roku dzieci poświęciły opowiadania, należą problemy klimatyczne — od pożarów w Australii (bush fires) i cierpiących z tego powodu zwierząt (w oczach dzieci były to głównie koale i kangury) przez plastyk (plastic) po globalne ocieplenie  (global warming), zmianę klimatu (climate change) i działania na rzecz ratowania Ziemi (save the planet). Również dwie wielkie powodzie, które nawiedziły wyspy w tym roku, trafiły do dziecięcych opowiadań. Najbardziej charakterystyczną postacią tego wątku tematycznego okazała się, niezaskakująco, Greta Thunberg. Słownikarzy z Oksfordu szczególnie ujął 11-letni autor, który powołał do życia brygadę Opiekunek Kobiet (Protectors of Women), dowodzoną przez Emmeline Pankhurst. Trzy z nich, Rosa Park, Greta Thunberg i Marie Curie, czyli Maria Skłodowska-Curie, dostały za zadanie przekonać „człowieka w Ameryce, który nie wierzy w istnienie światowych problemów i nierówności płci”.

Oprócz przerażających zjawisk naturalnych wielu uczestników konkursu pisało o nowych technologiach. Językowo na pierwszy plan wysunęły się (pseudo)przedrostek jak cyber– i ucięcie Insta- (o tym, co ma związek z Instagramem). Najpopularniejszym medium społecznościowym okazał się  YouTube, a liczb użyć Instagram od zeszłego roku się podwoiła. Z siecią i życiem sieciowym związana jest nazwa własna gry Minecraft (imponujące 947 wystąpień) i ujemnie nacechowane określenie VSCO-girls w odniesieniu do dziewczynek o charakterystycznym sposobie ubierania i prezentowania się w mediach społecznościowych. Sama nazwa pochodzi od nazwy aplikacji do obróbki zdjęć, a złożenie zostało już w zeszłym roku dostrzeżone przez American Dialect Society w kategorii Słowo slangowe lub nieformalne.

Najczęściej wspominanym w opowiadaniach dorosłym okazał się Donald Trump (ponad 1000 wystąpień).

Wyraz coronavirus (‘koronawirus’), jak skrupulatnie wyliczyli leksykografowie z redakcji dziecięcej, pojawił się w opowiadaniach 459 razy, w tym 287 pisany łącznie, 168 razy pisany rozdzielnie i 4 razy z dywizem.

Wśród opowiadań mu poświęconych wyraźną grupę stanowiły historie nawiązujące do średniowiecznej epidemii dżumy. Wiele dzieci sięgało też po wyraziste opisy choroby, pełne fizjologicznych szczegółów — na co zapewne miały wpływ doniesienia medialne z Chin, wszystkie opowiadania bowiem powstały, zanim w Wielkiej Brytanii odnotowano pierwszy przypadek zachorowania. Dzieci dostrzegły też grozę lockdownu; dziesięcioletnia dziewczynka pisze o swojej bohaterce: „Bała się, że lockdown może trwać cały rok! Wuhan zamarł, coraz mniej było samochodów i przechodniów”. Dobrze rozumiejąc zagrożenie, jednocześnie starały się znaleźć w swoich opowiadaniach pociechę, stąd jednym z wysuwających się motywów jest wynalezienie lekarstwa, baśniowe, jak to, w którym do ośmioletniej dziewczynki we śnie przyszedł „czarodziejski mieniący się jednorożec i wyszeptał mi do ucha tajemne składniki lekarstwa na koronawirusa”, lub fantastyczno-naukowe (i— niestety — dość pesymistyczne), jak w przypadku opowiadania jedenastolatka: „Wpis 20, dzień 2370. Lekarstwo działa, udało się. Każdego pensa z naszych funduszy wydajemy teraz na dostarczenie go ludziom. Będziemy używać dronów, żeby spuszczać krople płynnej wersji lekarstwa. Cóż, chyba nie mam już czasu więcej pisać, mam planetę do wyleczenia!”. Jak wielkim zagrożeniem jawi się pandemia, dowodzi też to, że z  koronawirusem muszą się mierzyć kosmici, smurfy, jednorożce, drony, a nawet zjednoczone siły Salmonelli, Grypy i Legionelli. Jak ostatni rok lat nastych XXI w. będą opisywać potomni — nie wiadomo, wydaje się jednak bardzo prawdopodobne, że jeszcze przez kilka lat sami będziemy pamiętać, że „[b]ył taki rok, kiedy pięćset słów stało się czterystoma, ponieważ sto z nich złapało koronawirusa” (dziewczynka, l. 10).

Cytaty za Oxford Education Blog  i Oxford University Press.320