niepodległość

Podziel się

Z okazji setnej rocznicy odzyskania niepodległości przypominamy komentarz Marka Łazińskiego. Niepodległość była jednym ze słów listopada 2015:

Niepodległość
to rzeczownik przejrzysty słowotwórczo. Ciekawe, że święte w polskiej tradycji słowo, hasło utożsamiane z wolnością, ma strukturę przeczącą (nie tylko polszczyźnie, por. independence, Unabhägigheit). Niepodległość to tylko zaprzeczenie zależności, tak jakbyśmy zamiast zdrowiem chcieli się cieszyć „niechorobą”, zamiast bogactwem – „niebiedą”. Wyraz bliskoznaczny do niepodległości o znaczeniu pozytywnym to suwerenność. Niepodległość może być tylko formalna, a suwerenność musi być rzeczywista. Językowo jednak niepodległość jest znacznie ważniejsza od suwerenności, w Narodowym Korpusie Języka Polskiego pierwszy wyraz występuje 8200 razy, drugi 2400.

Jeszcze w XVII wieku niepodległy znaczyło ‘niepodlegający’: „Ciała niepodległego już skazitelności…” (z poezji Walentego Odymalskiego), a podległy – ‘leżący niżej’: „Z góry tej wolny był prospekt na podległe morze” (Wacław Potocki; oba cytaty za Podręcznym słownikiem dawnej polszczyzny Stefana Reczka). Jednak już w roku 1800 Józef Pawlikowski, sekretarz Tadeusza Kościuszki, opublikował broszurę Czy Polacy mogą wybić się na niepodległość? (ten tytuł bywał zapożyczany i trawestowany także w późniejszej publicystyce). Choć co najmniej od tego czasu niepodległość była stałym tematem rozmów Polaków, to w SLin takiego hasła jeszcze nie jest ma, pojawia się w SWil (1861). Jeszcze w roku 1921 Witkacy użył tego słowa ironicznie w tytule dramatu o relacjach dwóch mężczyzn i kobiety „Niepodległość trójkątów”.

Ilustracja: cegiełka na fundusz Kościuszkowski, ok. 1917, https://polona.pl/item/wolnosc-calosc-niepodleglosc-dar-narodowy-na-fundusz-kosciuszkowski,ODkzMTM1MzU/0/#info:metadata

print