Przegląd słów kluczy na Węgrzech w latach 2010-2019

Podziel się

W 2019 roku językoznawcy i internauci na Węgrzech po raz dziesiąty wybrali najważniejsze słowa minionych dwunastu miesięcy. Dziesięciolecie plebiscytu to dobra okazja, aby przypomnieć zwycięskie leksemy wszystkich edycji konkursu oraz uświadomić sobie, czym żyło, jak ewoluowało, a przede wszystkim – jak się zmieniło społeczeństwo węgierskie w ciągu ostatniej dekady.

Rok 2010

W 2010 roku w kategorii słowo roku na podium znalazły się trzy leksemy: bankol, közösségi hálóvuvuzela. Czasownik bankol, utworzony od rzeczownika bank ‘bank’, oznacza załatwianie wszelkich spraw w banku, natomiast közösségi háló to wyrażenie składające się z przymiotnika közösségi ‘wspólnotowy’ oraz háló ‘sieć’ i oznaczające portal społecznościowy. Kapituła konkursu na słowo roku wybrała jednak leksem vuvuzela ‘wuwuzela’, który zagościł w dyskursie w czerwcu i lipcu w kontekście mistrzostw świata w piłce nożnej, wzbudzając bardzo pozytywne konotacje. Wyraz ten charakteryzuje się też miłym dla ucha brzmieniem, o czym świadczy chociażby fakt, że nie przyjęła się żadna z ponad dwudziestu nazw węgierskich zaproponowanych dla tego instrumentu. Wszystko wskazuje więc na to, że vuvuzela na stałe wejdzie do węgierszczyzny jako słowo zapożyczone – notabene będzie to jedyne zapożyczenie zuluskie w języku Madziarów.
W kategorii antysłowo roku językoznawcy wskazali leksem vörösiszap-katasztrófa ‘katastofa czerwonego szlamu’. Tak opisywano katastrofę chemiczną, która miała miejsce 4 października 2010 roku w hucie aluminium w pobliżu miasta Ajka w komitacie Veszprém. W wyniku pęknięcia tamy zbiornika z chemikaliami doszło tam do uwolnienia około 700 000 m³ szlamu składającego się z odpadów poprodukcyjnych zawierających głównie tlenki żelaza (stąd jego czerwone zabarwienie) i żrący wodorotlenek sodu. Samo słowo vörösiszap-katasztrófa nie ma wydźwięku pejoratywnego i miejsce na podium zajęło tylko z powodu tego nieszczęśliwego wypadku. Inne leksemy rozważane przez kapitułę to m.in. nyuggerrokikártya. Leksem nyugger, oznaczający pogardliwie emeryta, stanowi kontaminację dwóch leksemów: nyugdíjas ‘emeryt’ i Nigger (pejoratywne określenie Afroamerykanina). Natomiast rokikártya to twór składający się z dwóch wyrazów: rzeczownika kártya ‘karta’ i zdrobniałej formy imiesłowu rokkant ‘niepełnosprawny’. Leksem rokikártya (karta inwalidzka) oznacza więc dokument poświadczający niepełnosprawność i ma on wydźwięk zdecydowanie negatywny (w przeciwieństwie do właściwej nazwy rokkantkártya, od której został utworzony). Dokument ten, umieszczany za przednią szybą samochodu, uprawnia na przykład do parkowania pojazdu w miejscach przeznaczonych dla osób z ograniczoną sprawnością. Niestety wielu kierowców korzysta z tych miejsc bez potrzeby i bez stosownych dokumentów. O takich kierowcach mówi się, że posiadają rokikártya (a nie rokkantkártya); oczywiście skojarzenie z kultowym bokserem – bohaterem amerykańskich filmów granym przez Sylvestra Stallone’a – nie jest tutaj przypadkowe.
Młodzieżowym słowem roku 2010 został czasownik lájkol ‘lajkować’. Jest to wyraz zapożyczony z angielszczyzny (ang. like ‘lubić’) i opatrzony formantem czasownikowym –ol. Czasownik ten funkcjonuje również z przedrostkami: meglájkol ‘zalajkować’, belájkol ‘polajkować’, a jego przeciwieństwem jest diszlájkol ‘anulować polubienie’.
Natomiast na poetyckie słowo roku wskazano leksem aranymálinkó ‘wilga pospolita’. Jak uzasadnili językoznawcy, spośród wszystkich ptaków wędrownych gatunek ten najkrócej przebywa na Węgrzech – po odchowaniu młodych od razu odlatuje do Afryki – pozostawia jednak radość i nadzieję na kolejną wiosnę i lato.

Rok 2011

Słowa roku 2011 zostały na Węgrzech ogłoszone dopiero 16.06.2012 roku. Jako najważniejsze słowo roku 2011 kapituła konkursu wskazała leksem alkotmány ‘konstytucja’. W języku węgierskim leksem ten został utworzony na wzór z łaciny – od czasownika alkot ‘tworzyć’ (por. łac. constituere ‘ts.’). W uzasadnieniu dr. Károlya Minya, członka jury, wyraz ten został słowem roku nie tylko dlatego, że nowa konstytucja miała wejść w życie z dniem 1.01.2012 i w związku z tym była obecna w dyskursie publicznym przez cały miniony rok, ale przede wszystkim dlatego, że konstytucja ta została nazwana alaptörvény ‘ustawa zasadnicza’, a nie alkotmány. Językoznawcy wyrażają obawę, iż leksem alkotmány może wyjść z użycia i funkcjonować już tylko w utartych zwrotach, tak jak stało się to na przykład z leksemem fillér (dawny grosz; jednostka mniejsza od forinta). Zastąpienie leksemu alkotmány przez alaptörvény jest zresztą niesłuszne, według definicji słownikowej leksem alkotmány ‘konstytucja’ oznacza bowiem sumę wszystkich ustaw zasadniczych (alaptörvények) danego państwa.
Inne nominacje w tej kategorii to okostelefon ‘smartfon’ (dosł. ‘mądry telefon’) i táblagép ‘tablet’.
W kategorii antysłowo roku zwyciężyło wyrażenie banki termék ‘produkt bankowy’ składające się z dwóch leksemów: przymiotnika banki i rzeczownika termék. Leksem termék ‘produkt’ oznacza coś konkretnego, namacalnego, dający się uchwycić przedmiot, dlatego całe wyrażenie to świetna strategia bankowców, by przedstawić swoje usługi w jak najlepszym świetle; łatwo jednak zapomnieć, że w przypadku takich produktów jak kredyty kryje się duże ryzyko…
Inną propozycją rozważaną przez językoznawców był czasownik dubajozik oznaczający nie tyle popularne, ile wręcz modne w ostatnich latach podróżowanie w różnych celach do Dubaju.
Młodzieżowym słowem roku 2011 ogłoszono – powstały i rozprzestrzeniony właśnie w tym roku – leksem fészel. Fészel to czasownik utworzony od podstawy fész (jest to węgierska wymowa angielskiego słowa face) za pomocą formantu czasownikowego –el (por. opisany wyżej czasownik lájkol). Jego znaczenie brzmi zatem ‘fejsować’ i oznacza siedzenie (często długotrwałe) na Facebooku (węg. fészbuk). Inną nominacją był czasownik megoszt ‘podzielić’ – tu w znaczeniu ‘przekazać dalej informację’, ‘przesłać link’ (ang. share, pl. szerować).
W kategorii poetyckie słowo roku zwyciężyło wyrażenie málnahabos fa, będące popularną nazwą drzewa z gatunku vérszilva ‘śliwa wiśniowa’ (Prunus cerasifera). Drzewo to kwitnie na przełomie marca i kwietnia, pokrywając się biało-różowym kwieciem, które przypomina malinową śmietankę – stąd właśnie nazwa málnahabos fa ‘drzewo z pianką malinową’.

Rok 2012

Słowem roku 2012 (ogłoszenie werdyktu miało miejsce w czerwcu następnego roku) został leksem árfolyamgát oznaczający zaporę kursu. Leksem ten narodził się 15.08.2011 roku, kiedy weszło w życie specjalne zarządzenie, na mocy którego frankowicze, którzy nie radzą sobie ze swoim zadłużeniem, mogą spłacać kredyt dewizowy po stałym kursie. Od samego początku widoczna była wysoka frekwencja tego wyrazu w dyskursie publicznym: w wiadomościach, debatach, rozmowach. W 2012 roku wyszukiwarka Google podawała prawie 3 mln wyników dla tego słowa.
W kategorii antysłowo roku zwyciężył leksem botos jeti ‘jeti z laską’. W ten sposób jeden z uczniów szkoły podstawowej podpisał w zeszycie ćwiczeń obrazek przedstawiający juhasa; zdjęcie podpisu trafiło później do internetu. Kapituła wybrała to słowo nie tylko ze względu na jego pejoratywny charakter (od tego momentu przez jakiś czas tak właśnie nazywano prześmiewczo pasterzy owiec), ale też jako przestrogę, aby staranniej przekazywać młodemu pokoleniu – a zwłaszcza mieszkańcom miast – znaczenie takich słów, jak studnia z żurawiem, żarno, krosno, pasterz koni, pasterz krów czy pasterz owiec1.
W kategorii młodzieżowe słowo roku na podium znalazły się aż cztery leksemy: kommenthuszár, hungaromém, szlemmerromkocsma. Dwa pierwsze odnoszą się do sfery wirtualnej – kommenthuszár to internauta komentujący bieżące wydarzenia, który ciętą ripostą lub uwagą (podobnie jak husarz szablą) potrafi zamknąć każdy temat, natomiast hungaromém ‘hungaromem’ to rodzaj mema stylizowanego na „modłę węgierską”, a więc z wykorzystaniem wizerunku mężczyzn z długimi wąsami, kobiet w strojach ludowych, elementów kultury i wyrażeń gwarowych. Z kolei szlemmer oznacza poetę-performera, najczęściej amatora, który bierze udział w publicznych rywalizacjach zwanych slamem poetyckim. Na Węgrzech zawody te odbywają się najczęściej w ruin pubach (węg. romkocsma dosł. ‘karczma w ruinie’) – miejscach, które od 2012 roku stały się już kultowe i są jedną z najbardziej popularnych atrakcji turystycznych w węgierskiej stolicy. To właśnie leksem romkocsma został ogłoszony młodzieżowym słowem roku; popularności dodał mu niewątpliwie premier Viktor Orbán, który latem 2012 roku powiedział o posłach opozycji, że „są to dyplomaci snujący mrzonki w półmroku ruin pubów”2.
Poetyckim słowem roku zostało natomiast określenie kenyérhéjmagyarság ‘węgierskość w skórce chleba’. Jego autorem jest Gábor Margittai, reporter odwiedzający mniejszości węgierskie w innych krajach. Przedstawiciele tych mniejszości pielęgnują kulturę węgierską, żyjąc na co dzień wśród innych narodowości, dlatego to, co zachowują, można porównać do świeżego chleba, którego prawdziwa miękkość i smak skrywa się pod twardą skórką, mającą symbolizować obcy element kulturowy.

Rok 2013

W roku 2013 w plebiscycie na słowo roku kapituła konkursu wskazała leksem rezsicsökkentés ‘obniżenie rachunków’. Zdaniem językoznawców leksem ten sam w sobie nie jest ani ładny, ani podniosły, ani nawet budujący, ale unaocznia poziom i jakość komunikacji w trójkącie rząd-opozycja-naród.
Na antysłowo roku zostało wybrane wyrażenie składające się z dwóch leksemów: mamahotel, papabank (dosł. ‘mama hotel, tata bank’). Jest to ironiczne określenie kogoś, kto jest zdolny do pracy, ale woli żyć z pieniędzy rodziców i korzystać z wygód mieszkania u mamy i taty. Inne leksemy odnoszące się do tego zjawiska – również kandydujące do miana antysłowa roku – to Pán Péter-szindróma ‘syndrom Piotrusia Pana’, bumeránggeneráció ‘generacja bumerangów’, kapunyitási pánik ‘panika otwarcia bramy’ i zsebpénzemberek ‘kieszonkowcy’ (w znaczeniu ‘ludzie żyjący z kieszonkowego’).
W plebiscycie na młodzieżowe słowo roku wygrał leksem szelfie ‘selfi’, natomiast w kategorii poetyckie słowo roku pierwsze miejsce zajął wyraz tojáséj ‘noc jajka’ będący tytułem wiersza węgierskiego poety Sándora Weöresa (1913-1989). Weöres pisał krótkie, często jednowyrazowe wiersze i takim właśnie jest Tojáséj. Wyrażenie noc jajka daje szerokie pole do interpretacji – dla każdego może ono znaczyć coś innego: cichy szept, delikatność, zniewieściałość, filuterność, nowe życie… Kapituła zaproponowała to słowo na poetyckie słowo roku w setną rocznicę urodzin poety.

Rok 2014

W historii plebiscytu na Węgrzech rok 2014 był wyjątkowy, wtedy bowiem, oprócz leksemów w czterech „tradycyjnych” kategoriach, wybrano jeszcze trzy słowa reprezentujące następujące kategorie: internetowe słowo roku, najmniej lubiane słowo roku i zwęgierszczenie roku.
W kategoriach głównych za słowo roku uznano wyrażenie nekirugaszkodó vállalkozás ‘startujące przedsiębiorstwo’, ‘startup’. Leksem startup, oznaczający młode innowacyjne przedsiębiorstwo poszukujące modelu biznesowego, był jednym z najmodniejszych słów 2014 roku. Jego węgierski odpowiednik zgłosił do konkursu dziennikarz ekonomiczny Węgierskiego Radia. Pozostałe nominacje to érzékenyítés ‘uwrażliwienie’ oraz leksemy złożone z przymiotnikiem okos ‘mądry’: okostelefon ‘smartfon (dosł. ‘mądry telefon’), okosautó ‘inteligentny samochód’ itp.
Jako antysłowo językoznawcy wskazali leksem vénaszkenner ‘skaner żył’ (choć lepszym tłumaczeniem byłby ‘skaner tętnic’ – DK). Jest to urządzenie służące do identyfikacji kibiców, którzy wszczynają burdy na stadionach (warto zauważyć, że w 2014 roku obywał się mundial), poprzez nadawanie każdemu z nich specjalnego cyfrowego kodu, który da się potwierdzić układem żył na dłoniach. Zdaniem językoznawców nazwa vénaszkenner ma nie tylko brzydki wydźwięk i wzbudza nieprzyjemne skojarzenia, ale też jest nieadekwatna do urządzenia, które określa – żyły na zakończeniach rąk i nóg noszą w języku węgierskim nazwę ér, a nie véna (te bowiem to duże żyły powstające na wysokości ramion z połączenia innych drobnych żył – DK), poza tym maszyna nie skanuje, a jedynie odczytuje układ żył; odpowiednią dla niej nazwą byłby więc érolvasó ‘czytnik [drobnych] żył’.
Młodzieżowym słowem roku został czasownik punnyad, oznaczający nudę, apatię, odrętwienie, próżnowanie, słowem: nicnierobienie. Taki apatyczny stosunek do życia cechuje wielu ludzi, zwłaszcza młodych. Czasownik punnyad nie wyraża więc akcji, ale właśnie jej brak; powstało od niego dużo form derywowanych: punnyadó ‘ktoś kto się nudzi’, punnyadt ‘znużony’, punnyadás ‘nudzenie się’, ‘znużenie’, punnyadozik ‘nudzić się [czynność rozciągnięta w czasie]’, punnyadásos ‘dotknięty przez znużenie’, bepunnyad, lepunnyad, kipunnyad, elpunnyad (są to formy dokonane czasownika punnyad o różnych odcieniach znaczeniowych, trudne do przetłumaczenia na język polski); jednak, co ciekawe, sam rdzeń punny- w języku węgierskim nie występuje.
Za poetyckie słowo roku uznano wyrażenie messzeringó gyerekkor z wiersza Nem tudhatom (Nie mogę wiedzieć) Miklósa Radnótiego (1909-1944). Znaczenie leksemu messzeringó (dosł. ‘kołyszący w dal’) łączy w sobie obraz odległych lat dzieciństwa oraz kołyski, natomiast wspomnienie dzieciństwa (węg. gyerekkor) wzbudza u wszystkich dobrze znane uczucia: matczyne łono, z którego przyszliśmy na świat, bezpieczeństwo i miłość. Wyrażenie messzeringó gyerekkor zawiera więc w sobie całą naszą historię: skąd przyszliśmy, gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy. Językoznawcy docenili jego metaforyczność i skondensowane znaczenie.
W pozostałych trzech kategoriach wyróżniono następujące leksemy:
– w kategorii internetowe słowo roku zwyciężył leksem app ‘apka’, ‘aplikacja mobilna’ (inną nominacją był tapipad ‘touchpad’);
– w kategorii najmniej lubiane słowo roku pierwsze miejsce zajęło wyrażenie fapados kölcsön ‘tania pożyczka’ (ang. low-cost loan), przed leksemami megélhetési ‘dotyczący utrzymania’ i kézműves ‘rękodzielnik’;
– natomiast w kategorii zwęgierszczenie roku doceniono leksem érintőkártya ‘paypass’ (dosł. ‘karta dotykająca’).

Rok 2015

Rok 2015 to rok pierwszego poważnego kryzysu na skalę europejską, związanego z niekontrolowanym napływem imigrantów. W wielu krajach w plebiscytach na słowo roku zwyciężały wtedy leksemy oznaczające uchodźcę bądź nielegalną imigrację. Na Węgrzech uchodźca wprawdzie nie wygrał, ale wybór węgierskich językoznawców nie wykraczał daleko poza tematykę migracyjną – kapituła konkursu wskazała bowiem leksem kerítés ‘ogrodzenie’, w nawiązaniu do ogrodzenia budowanego wzdłuż granicy z Serbią. Oficjalnym powodem jego postawienia była ochrona kraju przed muzułmańskimi ekstremistami, jednak w całym tym przedsięwzięciu krył się głęboki podtekst polityczny. Wyraz kerítés doskonale odzwierciedlał stosunki społeczne, jakie panowały na Węgrzech w 2015 roku. W mediach często też były używane jego synonimy: gyoda (od gyorstelepítésű drótakadály ‘wzniesiona naprędce przeszkoda z drutu’), pengésdrót ‘drut brzęczący’ czy też NATO-szögdrót ‘drut kolczasty NATO’. Wszystkie te leksemy kandydowały do miana antysłowa roku.
Antysłowem roku zostało jednak wyrażenie nemsemleges óvoda ‘neutralne płciowo przedszkole’. Przymiotnik nemsemleges jest wyrazem złożonym, w jego skład wchodzi rzeczownik nem ‘płeć’ oraz przymiotnik semleges ‘neutralny’. Inne znaczenie wyrazu semleges to ‘obojętny’, a zatem całe wyrażenie nemsemleges może też znaczyć ‘obojętny na płeć’. W kontekście sporów politycznych i dyskusji wokół praw mniejszości trudno stwierdzić, czy chodzi tu o wychowanie w duchu tolerancji, czy o głębszą indoktrynację najmłodszych…
W 2015 roku na młodzieżowe słowo roku po raz pierwszy mogli głosować internauci. W głosowaniu zwyciężył czasownik mekizik, który powstał od rzeczownika meki będącego potoczną nazwą McDonalda; mekizik oznacza więc żywienie się w McDonaldzie, ale jego znaczenie powoli się rozszerza, obejmując wszystkie fastfoody. Na dalszych miejscach w głosowaniu uplasowały się leksemy elnök ‘prezydent’ (w języku młodzieżowym: ‘coś fajnego, szczególnego’) oraz szlemmer ‘slamer’. Osobnego komentarza wymaga ten pierwszy. W języku węgierskim młodzież często używa leksemu király (dosł. ‘król’), aby wyrazić pozytywną reakcję lub powiedzieć, że coś jest super. Jakiś czas temu stała się modna jego „prezydencka” wariacja – logiczne jest, że skoro kraj nie jest już monarchią, to wszystkie funkcje króla przejmuje przywódca republiki.
Poetyckim słowem roku językoznawcy wybrali leksem mifántológia – wyraz utworzony od tytułu klasycznego już zbioru przysłów i powiedzeń węgierskich z 1957 roku Mi fán terem? autorstwa cenionego lingwisty Gábora Ó. Nagya (1915-1973). W kręgach językoznawczych książkę tę nazywa się właśnie mifántologią. Kapituła uznała ten leksem za poetyckie słowo roku w setną rocznicę urodzin autora.

Rok 2016

Choć w 2016 roku na ustach całego świata królował wyraz brexit, językoznawcy węgierscy docenili skrótowiec csok, który brzmieniowo przypomina rzeczownik csók ‘pocałunek’. Akronim csok (od családi otthonteremtési kedvezmény) oznacza ulgę na stworzenie domu rodzinnego. Jak uzasadnia Międzynarodowe Towarzystwo Języka i Kultury Węgier (Magyar Nyelv és Kultúra Nemzetközi Társasága): „Owocem namiętnych pocałunków (csók) jest dziecko, nie może więc być dziełem przypadku, że to właśnie csok niesie pomoc i tworzy warunki odpowiednie do dojrzewania tego owocu”3.
Jako antysłowo roku wskazano leksem párváltás ‘zmienianie partnerów’. Leksem ten oznacza stan przejściowy pomiędzy jednym partnerem a drugim. Zdaniem językoznawców objaśniających jego znaczenie nie chodzi tu o uczucie ani walkę o udany związek, ale o to, by zawsze mieć kogoś, z kim można by się pokazać wśród znajomych, przyjaciół i rodziny.
W plebiscycie na młodzieżowe słowo roku zwyciężył leksem filterbuborék ‘bańka filtrująca’, będący kalką angielskiego wyrażenia filter bubble. Bańka filtrująca to sytuacja powstała w wyniku działania określonego algorytmu, polegająca na tym, że internauta otrzymuje informacje wyselekcjonowane, które dobrane zostały na podstawie informacji dostępnych na jego temat, np. lokalizacji czy historii wyszukiwania. Powoduje to, że użytkownik zamknięty jest w samonapędzającym się cyklu opinii – nigdy nie jest kierowany na odmienne tematy lub punkty widzenia.
Wybierając poetyckie słowo roku, językoznawcy postawili na patriotyzm. Wskazali wyrażenie tetthazafi-szájhazafi ‘patriota czynu i patriota słowa’, odnosząc się do klasyfikacji zaproponowanej przez Istvána Széchenyiego (1791-1860), wybitnego polityka, pisarza, arystokratę i przedsiębiorcę, a przede wszystkim – patriotę. W 2016 roku przypadała 225 rocznica urodzin tego „największego z Węgrów”.

Rok 2017

Począwszy od 2017 roku kapituła konkursu – przypadkowo lub nie – wybiera na słowa roku leksemy niezwiązane z polityką ani z ekonomią (można by więc powiedzieć, że daje się zauważyć pewien „powrót do korzeni” plebiscytu, kiedy to w 2010 roku zwyciężył leksem vuvuzela). W roku 2017 słowem roku został akronim Bubi (utworzony od dwóch pierwszych liter wyrazów Budapestbicikli ‘rower’) będący nazwą systemu wypożyczalni rowerów w Budapeszcie. Decyzję językoznawców uzasadnia Karoly Minya, stwierdzając, że system ten jest nie tylko przyjazny dla środowiska i ludzi, ale też od momentu uruchomienia usługi sam leksem stał się jednym z najpopularniejszych i najbardziej ulubionych wyrazów. Jest krótki, treściwy, łatwo się go zapisuje i na dobre zadomowił się w systemie języka4.
Na antysłowo wybrano leksem plázaterepjáró ‘dżip centrów handlowych’ (od rzeczowników pláza ‘galeria’ i terepjáró ‘samochód terenowy’). Mówi się tak na duże, stuningowane pojazdy o wysokim podwoziu, którymi ich nowobogaccy właściciele chcą się chwalić wszystkim przyjaciołom i znajomym, ale nie mając za bardzo możliwości wyjechania za miasto, jeżdżą co najwyżej do najbliższego centrum handlowego. Zdaniem członków kapituły tego typu auto jest co najwyżej „przewoźnikiem powierzchowności społeczeństwa konsumpcyjnego”5.
W głosowaniu na młodzieżowe słowo roku zwyciężył leksem egoszörf oznaczający surfowanie w sieci (węg. szörf) w poszukiwaniu informacji o sobie (łac. ego ‘ja’). Natomiast na słowo poetyckie językoznawcy wybrali wyrażenie hímes templom ‘haftowany kościół’, odnoszące się do malowanych i bogato zdobionych kościołów w południowej części Krainy Zadunajskiej (węg. Dél-Dunántúl).

Rok 2018

W 2018 roku za słowo roku na Węgrzech został uznany leksem gasztroforradalom ‘kuchenna rewolucja’. Jak uzasadnia Agnes Veszelszki, „programy o gotowaniu, wycieczki kulinarne, wspólne przygotowywanie posiłków i gastronomia jako temat rozmowy towarzyskiej udowadniają, że jesteśmy naocznymi świadkami wzrostu znaczenia jedzenia i celebrowania posiłków na poziomie niemal rewolucyjnym. Kultura jedzenia i gastronomia stają się w wielu miejscach prawdziwą sztuką, programy kulinarne emitowane są w najlepszym czasie antenowym, powstały nowe zawody (gastroesteta, gastrobloger, gastrofotograf, food stylist), a gotujący na ekranie mają szansę stać się celebrytami6”.
Jako antysłowo językoznawcy wskazali leksem élménylőtér utworzony z dwóch rzeczowników: élmény ‘emocja, przeżycie’ i lőtér ‘strzelnica, poligon’, oznaczający strzelnicę pełną (niekoniecznie dobrych) emocji lub emocjonujący poligon. Tego typu miejsce rozrywki powstało w miasteczku Somogy, a jego nazwa od razu skłoniła do głębokich językoznawczych refleksji. Pierwszy jej człon ma bowiem pozytywne konotacje, drugi natomiast wzbudza uczucia negatywne, gdyż kojarzy się z zabijaniem i zadawaniem bólu. Zdaniem językoznawców połączenie tych dwóch leksemów jest równie nieudane, jak w przypadku wyrażenia békeharc ‘walka o pokój’ (béke ‘pokój’ + harc ‘walka, potyczka’). Zadają oni również pytanie, czy skoro w węgierszczyźnie istnieją już takie leksemy jak élményfürdő ‘emocjonujące kąpielisko’, élményfőzde ‘emocjonująca kuchnia’, a teraz élménylőtér ‘emocjonująca strzelnica’, to czy następnym krokiem będzie utworzenie nazwy élménytemető ‘emocjonujący cmentarz’?
W kategorii młodzieżowe słowo roku najwięcej głosów otrzymał leksem mulatási, utworzony od leksemu mulatás oznaczającego rozrywkę lub zabawę. Słowo to pojawiło się w języku kilka lat temu, w sposób niezwykły pod względem gramatycznym. Na pierwszy rzut oka jest to przymiotnik (na co wskazuje formant –i służący do tworzenia przymiotników od rzeczowników), w zdaniu jednak funkcjonuje jako rzeczownik. Choć w węgierskich konstrukcjach przydawkowych często jest tak, że to przymiotnik właśnie przejmuje znaczenie rzeczownika (np. házi feladat ‘praca domowa’ – w skrócie házi dosł. ‘domowy’), to jednak w przypadku mulatási trudno powiedzieć, jakiego rzeczownika tu brakuje: idő ‘czas’, hangulat ‘nastrój’ czy kedv ‘ochota’? Leksem mulatási oznacza chęć do imprezowania, tańca, jedzenia, picia i muzyki, jednym słowem: zabawy. Można przypuszczać, że wyraz ten zawiera w sobie rozkaźnik: chodźmy się bawić. Na jego wzór powstają  owe twory od innych leksemów: cigizési ‘wyjdźmy zapalić’ (od cigizés ‘palenie’), bulizási ‘chodźmy poimprezować’ (od bulizás ‘imprezowanie’), tanulási ‘chodźmy się pouczyć’ (od tanulás ‘uczenie się’).
Jako poetyckie słowo roku wybrano wyrażenie sárga kankalin ‘żółty pierwiosnek’. Jest to tytuł wiersza Sándora Kanyadiego, w którym poeta żegna się ze swoimi nieżyjącymi już bliskimi. Sándor Kanyadi zmarł w 2018 roku, a dwa lata przed nim odeszli Sándor Csoóri, Péter Esterházy i noblista Imre Kertész. Wszyscy czterej byli ostatnimi przedstawicielami generacji pisarzy i poetów, którzy, tworząc w mrocznych czasach komunizmu, potrafili odnaleźć i przekazać magię i siłę słowa.

Rok 2019

O zwycięskich leksemach plebiscytu minionego roku napisałem już osobny artykuł, nie będę więc ich analizował w tym miejscu; przypomnę jedynie, że słowem roku 2019 został leksem fényvillamos ‘tramwaj świetlny’, antysłowemhorrorkaraván ‘karawana strachu’, słowem młodzieżowymmutimiteszel ‘pokaż, co jesz’, a poetyckimBoldogasszony csipkéje ‘koronka Madonny’. Czytelników zainteresowanych szczegółowym komentarzem odsyłam do tekstu (Kaleta D., Węgierskie słowa roku 2019: ŚWIETLNY TRAMWAJ, KARAWANA STRACHU i POKAŻ, CO JESZ).

Podsumowanie

W ciągu ostatnich dziesięciu lat na Węgrzech zaszło wiele zmian zarówno w życiu politycznym, jak i społecznym. Węgrzy otrzymali nową konstytucję, wielu obywateli stało się beneficjentami rządowych programów socjalnych oraz mogło skorzystać z pomocy przy spłacie kredytu czy rozwinięciu własnej działalności. Społeczeństwo węgierskie z roku na rok się bogaci i chętnie wydaje pieniądze na drogie samochody, dalekie podróże i nowinki techniczne. Systematycznie zmienia się również tryb życia – coraz większą wagę przywiązuje się do zdrowego odżywiania i ochrony środowiska, stąd rosnąca popularność programów o tematyce kulinarnej i roweru jako środka transportu. Bogacenie się ma jednak również negatywny wpływ na zachowania i postawy społeczne oraz na stosunki międzyludzkie, co odzwierciedlone jest w antysłowach roku. Brak empatii, snobizm, nieliczenie się z innymi, brawura na drodze – to tylko niektóre przykłady tego, jak wielkie szkody w społeczeństwie może poczynić niczym nieograniczony konsumpcjonizm. Innym problemem jest wroga postawa wobec imigrantów – w tej kwestii rząd nie uznaje kompromisów i wznosi (w przenośni i dosłownie) ogrodzenia i zasieki, mając przy tym poparcie zdecydowanej większości obywateli.
W społeczeństwie węgierskim można zauważyć – zwłaszcza w drugiej połowie dekady – wyraźne zmęczenie polityką. Świadczy o tym chociażby fakt, że kiedy dyskurs publiczny w całej Europie zdominowany był przez wojnę na Ukrainie, kryzys migracyjny, brexit czy ochronę klimatu, słowami roku na Węgrzech zostawały takie leksemy, jak kuchenna rewolucja, wypożyczalnia rowerów czy tramwaj świetlny. Tylko dwa razy w historii plebiscytu – w roku 2011 i 2015 – zwyciężyły leksemy odnoszące się do bieżących wydarzeń politycznych. Być może wynika to z tego, że – inaczej niż w innych krajach – słowa roku na Węgrzech nie są wybierane w powszechnym głosowaniu internetowym, a wyłącznie przez kapitułę językoznawczą, która bardzo się stara, aby słowo roku było przyjemne dla ucha i miało pozytywne konotacje. Jeśli te kryteria zostaną utrzymane również w tym roku, to należy się spodziewać, że słowem roku 2020 nie będzie koronawirus ani żaden leksem związany z pandemią. Przekonamy się o tym 1 stycznia, kiedy członkowie Biura Usług Języka Węgierskiego (Magyar Nyelv Szolgáltató Iroda) i Grupy Badaczy Węgierskiej Strategii Językowej (Magyar Nyelvstratégiai Kutatócsoport) ogłoszą werdykt kolejnej, jedenastej już, edycji konkursu. Tegoroczna decyzja językoznawców może być kluczowa dla wyznaczenia kierunku dalszego rozwoju plebiscytu, od niej bowiem (być może) będzie zależało, czy w kolejnej dekadzie można się spodziewać większego udziału leksemów rzeczywiście dominujących w dyskursie, czy wciąż będą to leksemy wprawdzie ważne i interesujące z lingwistycznego punktu widzenia, ale raczej o niezbyt wysokiej frekwencji, jak tramwaj świetlny czy wuwuzela, których „kariera” w jednej chwili nabrała rozpędu, a po krótkim czasie upadła, pozostawiając tylko miłe wspomnienie.

Źródła:
http://www.e-nyelv.hu/2019-01-08/az-ev-szavai-2018/
https://24.hu/kultura/2018/06/24/a-bubi-lett-az-ev-szava/
https://index.hu/belfold/2018/06/23/a_bubi_lett_a_2017-es_ev_szava/
https://index.hu/kultur/2017/06/24/a_csok_lett_az_ev_szava/
https://www.magyaridok.hu/lugas/az-ev-szavai-2649886/
http://www.e-nyelv.hu/2016-01-10/az-ev-szavai-2015-2/

Footnotes

  1. W języku węgierskim brak jednego leksemu oznaczającego ogólnie pasterza; w zależności od gatunków zwierząt, które się wypasa, mówi się o pasterzu koni (węg. csikós), pasterzu bydła (węg. gulyás lub csordás), pasterzu owiec (węg. juhász) czy pasterzu trzody chlewnej (węg. kanász lub kondás) – DK.
  2. Węg. romkocsmák félhomályában merengő diplomások – tłum. DK.
  3. Węg. Az elcsattanó csókok gyümölcse valamikor a gyermek lesz, így a csókok gyümölcsének a helyét a csok hivatott elősegítenihttps://nepszava.hu/1115747_kiderult-mi-lett-az-ev-szava-2016-ban.
  4. Węg. A Bubi környezetbarát és közösségteremtő kerékpár-kölcsönző rendszer. A név a szolgáltatás elindulása óta közismertté és közkedveltté vált, könnyen megjegyezhető és polgárjogot nyert a magyar nyelvben. – parafraza tłum. DK.
  5. A fogyasztói társadalom felületességének a fuvarozója – tłum. DK.
  6. http://www.e-nyelv.hu/2019-01-08/az-ev-szavai-2018/
Previous Article
Next Article