słowa lipca: ubój rytualny i próg ostrożnościowy

Podziel się

Ubój rytualny i próg ostrożnościowy słowami lipca.

W związku z tym, że dwa słowa uzyskały najwyższą frekwencję, publikujemy komentarze do obu.

Komentarz Andrzeja Markowskiego

Próg ostrożnościowy zjawił się w świadomości społecznej chyba dopiero w lipcu tego roku, choć jest to termin od dawna obecny w języku ekonomistów. A ponieważ w publicystyce nieekonomicznej było to określenie rzadkie, piszący w różny sposób łączą je z innymi elementami zdania. Cóż więc można, według naszych mediów, zrobić z progiem ostrożnościowym?

Przypomnijmy najpierw, że w znaczeniu podstawowym próg to pozioma listwa łącząca pionowe belki futryny w drzwiach wejściowych, wystająca nieco ponad podłogę” („Inny słownik języka polskiego”) i w tym znaczeniu próg się przede wszystkim przekracza czy bardziej książkowo – przestępuje. Od tego znaczenia podstawowego stworzono kilka znaczeń opartych na metaforze – m.in. próg to ‘graniczna wartość czegoś’. W interesującym nas połączeniu – graniczna wartość relacji wielkości państwowego długu publicznego do produktu krajowego brutto. Wydaje się logiczne, że i w tym znaczeniu przenośnym pozostaje łączliwość taka, jak w znaczeniu podstawowym. Czyli: próg oszczędnościowy może zostać przekroczony. I takie sformułowanie spotyka się w mediach (np. „Polska przekroczyła drugi próg ostrożnościowy”). Ale o wiele częściej używa się tego terminu w zupełnie innym połączeniu:zawiesić próg ostrożnościowy, próg ostrożnościowy został zawieszony itp. Obraz, jaki wyłania się z tego połączenia, jest dość dziwny: wiszący próg to coś, co bardzo odbiega od naszego potocznego doświadczenia, choć na wyobraźnię działa: taki wiszący próg może przecież łatwo spaść i przygnieść tego, kto pod nim przechodzi (niekoniecznie tego, kto go zawiesił). Oczywiście w połączeniuzawiesić próg ostrożnościowy jest zawarty skrót myślowy: pełne powiedzenie byłoby chyba takie: zawiesić przepisy dotyczące wysokości progu ostrożnościowego. No, ale to długo i nieporęcznie. Więc powszechnie zawieszamy ten próg… To sformułowanie zdecydowanie przeważa, prawdopodobnie dlatego, że tak było powiedziane w projekcie rządowym. Owszem, z rzadka trafiają się i inne połączenia: znieść próg ostrożnościowy, zlikwidować próg ostrożnościowy, które to określenia niosą jednak nieco inne znaczenie (Czy ci, którzy ich używają zdają sobie z tego sprawę?). Co innego bowiemzawiesić jakieś przepisy, co innego jeznieść czy – jeszcze groźniej –zlikwidować. Ale tu wkraczamy już w obszar polityki, wyrażanej przez odpowiednie subtelne (albo niesubtelne) różnice w sformułowaniach.

Ciekawy jest też przymiotnik ostrożnościowy. Słowniki ogólne języka polskiego go nie notują. Jest utworzony od rzeczownikaostrożność i znaczy ‘zakładający ostrożność’, ‘robiony z ostrożnością’. To przymiotnik „drugiej generacji”, gdyż utworzony od rzeczownika, który sam jest utworzony od przymiotnika –ostrożny. Ale nie można zrównać znaczeniowo obu wyrazów: regulacje ostrożneostrożnościowe, normy ostrożne iostrożnościowe to jednak nie to samo. Przymiotnikostrożnościowy występuje jako część terminów ekonomicznych, takich jak:normy ostrożnościowe (to najczęściej), wskaźniki, limity, ramy, zapisy, wymogi, regulacje, procedury ostrożnościowe itp. W Narodowym Korpusie Języka Polskiego jest ponad 130 cytatów z tym „zawodowym” (z dziedziny ekonomii) przymiotnikiem. Na razie nie wszedł on jeszcze do polszczyzny ogólnej, ale kto wie…

Nie chciałbym jednak, żeby ostrożne zachowanie, a zwłaszcza ostrożne pieszczoty zostały zastąpione przez zachowanie i pieszczoty ostrożnościowe…

 Komentarz Marka Łazińskiego

Wśród słów, których frekwencja w prasie w ostatnim miesiącu była najwyraźniej wyższa niż w poprzedzającym okresie wybijają się 2 terminy: ubój rytualny, a zaraz za nim próg ostrożnościowy.

Ubój to słowo w polszczyźnie stosunkowo nowe, dziewiętnastowieczne. Od początku odnosi się do zabijania zwierząt w celach gospodarczych, choć rdzeń bój/bij ma oczywiście ogólniejsze znaczenie, a i słowo ubój oznacza np. w jęz. chorwackim i serbskim morderstwo (na ludziach). Rzeczownikowe bezprzyrostkowe nazwy czynności, często są nacechowane stylistycznie jako profesjonalne czy biurokratyczne. W PRL śmieszył nas np. upiór dzienny w sprawozdawczości pralni. Ubój także jest nazwą oficjalną, gospodarz nie nazwie tak przecież świniobicia.

Oficjalnym terminem jest całe połączenie ubój rytualny. Ma ono odniesienie do rytuałów dwóch wielkich religii. Dla uboju w judaizmie mamy książkowe słowo szechita, brak takiego określenia dla rytuału muzułmańskiego. Ubój jagniąt na kurban bayram możemy nazwać co najwyżej halal, ale to słowo oznacza ogół tego, co dozwolone w szariacie. Choć więc terminy wielowyrazowe są mniej ekonomiczne niż proste zapożyczenia, w tym wypadku język nie mógł się bez takiego terminu obejść.

Wśród kolokacji słowa ubój w NKJP (sprzed gorących dyskusji ostatnich miesięcy) na pierwszym miejscu jest przymiotnik rytualny, a za nim nielegalny, humanitarny, masowy, sanitarnygospodarczy (pomijamy nazwy zwierząt w dopełniaczu).

print