Słowo listopada: asesor

Podziel się

Słowa o najwyższej kluczowości w listopadzie były już słowami o wysokiej randze w poprzednich miesiącach: niepodległość (słowo listopada 2016) i marsz (słowo maja 2015). Dwa kolejne to rekonstrukcja oraz rezolucja. W tym miesiącu komentarz poświęcamy kolejnemu  z nich — asesor.

Wyraz asesor (dawniej też assessor) pochodzi z łaciny — dosłownie jest to ‘ktoś siedzący obok’ — i oznacza osobę, która zdała egzamin i wykonuje obowiązki zawodowe, ale nie ma jeszcze nominacji sędziowskiej, prokuratorskiej, notarialnej lub komorniczej. W dawnej Polsce asesorzy towarzyszyli sędziemu lub marszałkowi sejmiku, byli też jego doradcami. „Kurjer Litewski” z 10 maja 1816 r. publikuje przepisy wyborcze, wśród  których znajdują się reguły obliczania głosów na sejmiku, co było zadaniem marszałka i asesorów: „Po  wrzuceniu wszystkich spisów, naczynie będzie otworzonem przez Marszałka i Assessorów, a po przeliczeniu spisów i przekonaniu się, iż liczba ich zgadza się z liczbą kreskuiących czytane będą głośno nazwiska na każdym spisie podkreślone, i liczone przez Assessorów dane tym sposobem kreski na każdego Kandydata”.

Urząd asesora był obieralny. Jeszcze w 1907 r. czytamy w obwieszczeniu o wyborach asesorów i ich zastępców do sądu przemysłowego w Krakowie oraz sądu apelacyjnego dla krakowskich przedsiębiorstw przemysłowych. Asesorem mógł zostać: „każdy mężczyzna, posiadający prawo obierania, będący obywatelem Państwa Austryackiego, trzydzieści lat mający i własnowolny. W przedsiębiorstwach Państwa, jakoteż w przedsiębiorstwach przewozowych i fabrycznych, prawo obieralności posiadają urzędnicy, zajmujący posady w dotyczącem przedsiębiorstwie. Od prawa obieralności wyłączone są te osoby, które według istniejących ustaw z powodu skazania przez sąd karny nie mogą być dopuszczone do posady w sądzie”.

Asesorami nazywano też osoby pomagające innym urzędnikom lub ich zastępujące, np. w wydanym w 1805 r. dziełku „Droga do znajomości, jakim idą porządkiem i tokiem interesa publiczne w państwach pruskich” czytamy: „[z]wyczaynym konsyliarzom przydana ieſt pewna asesorów liczba, którzy wspólnie z niemi pracuiąc, gdy któ­ry z nich w zleceniu publicznem ieſt wyſłany, zaſtępuie powierzone mu w kollegium zatrudnienia”.

Najbardziej znanym polskim asesorem jest Asesor z Pana Tadeusza:

Na to zadrżał Asesor, puścił z rąk kieliszek,
Utopił w Tadeusza wzrok, jak bazyliszek.
Asesor mniej krzykliwy i mniej był ruchawy
Od R ejenta, szczuplejszy i mały z postawy,
Lecz straszny na reducie, balu i sejmiku,
Bo powiadano o nim: „Ma żądło w języku”.
Tak dowcipne żarciki umiał komponować,
Iżby je w kalendarzu można wydrukować:
Wszystkie złośliwe, ostre. Dawniej człek do­statni,
Schedę ojca swojego i majątek bratni,
Wszystko strwonił, na wielkim figurując świecie;
Teraz wszedł w służbę rządu, by znaczyć w po­wiecie.
Lubił bardzo myśliwstwo, jużto dla zabawy,
Jużto, że odgłos trąbki i widok obławy
Przypominał mu jego lata młodociane,
Kiedy miał strzelców licznych i psy zawołane;
Teraz mu z całej psiarni dwa charty zostały,
I jeszcze z tych jednem u chciano przeczyć chwały.

[…]

Asesor, niegdyś cara, dziś Napoleona
Wierny sługa; żandarmów oddział miał w ko­mendzie —
A choć ledwie dwadzieścia godzin był w urzędzie,
Jnż włożył mundur siny z polskiemi wyłogi
I ciągnął krzywą szablę i dzwonił w ostrogi.

W ostatnich tygodniach asesorzy wrócili w związku ze sporem Krajowej Rady Sądownictwa z Ministrem Sprawiedliwości o powołanie ich na urzędy.

 

Magdalena Derwojedowa

 

Ilustracja: B. Gembardzewski, projekt kostiumu Asesora do filmu „Pan Tadeusz” w reż. Ryszarda Ordyńskiego z 1928 r., Polona, http://cyfrowe.mnw.art.pl/Content/38025/di120509(p).jpg.

print