słowa listopada: edukacja i ekshumacja

Program obchodów…, Komitet Obchodu 150-ej Rocznicy Ustanowienia Komisji Edukacji Narodowej., 1923, Domena Publiczna, https://polona.pl/item/37802117/0/
Podziel się

Wśród słów o najwyższej kluczowości w listopadzie są Trump, wybory, prezydent (elekt), niepodległość, ekshumacja, edukacja, cmentarz, gabinet, reforma, kwesta, sarkofag.

Omówimy dwa z nich: ekshumacja i edukacja.

Ekshumacja

W listopadzie wśród wyrazów o najwyższej kluczowości znalazła się ekshumacja, której towarzyszyły sarkofag, cmentarz oraz kwesta, co ma związek ze zbiórkami na renowację cennych nagrobków, które przeprowadza się 1 listopada na wielu zabytkowych nekropoliach.
Zapożyczone z łaciny cząstki eks- również w polszczyźnie mają dwa znaczenia. Po pierwsze, stanowią początkowy człon wyrazów o znaczeniu ‘były, dawny, dymisjonowany’ w odniesieniu do czyjejś funkcji, roli społecznej lub poglądów (ekskierownik, eksminister, eksjezuita, ekskomunista, eksmąż). Coraz częściej pisze się ten człon łącznie, wbrew tradycyjnej pisowni z łącznikiem (eks-małżonka, eks-wojskowy). Słownik ortograficzny PWN odnotowuje przykład usamodzielnienia się takiej cząstki eks-, ponieważ o byłym mężu, partnerze, narzeczonej czy dziewczynie mówimy także zwięźle: mój eks, moja eks.
W drugim, bardziej interesującym nas tu znaczeniu człon eks- wyraża wydobycie kogoś bądź czegoś, a także pozbawienie i wykluczenie kogoś (z) czegoś, co polszczyzna oddaje często przedrostkiem wy- (eksplozjawybuch, ekstraktwyciąg). Złożenia z zapożyczoną cząstką eks- są nierzadko terminami fachowymi (eksmisja – usunięcie kogoś z zajmowanego lokalu na mocy decyzji administracyjnej lub sądowej; ekstrakcja zęba, czyli wyrwanie go, ekskomunikować – wykląć, wyłączyć kogoś ze wspólnoty religijnej). Niejednokrotnie mają też charakter książkowy (ekspulsja – wygnanie, wypędzenie, ekspatriacja – pozbawienie ojczyzny, eksterminacja – zagłada, wytępienie jakiejś populacji, zazwyczaj z przyczyn ideologicznych). Wyrazem książkowym jest także – do książek zresztą się odnoszący – ekslibris (łac. ex libris ‘spośród ksiąg’), czyli ozdobna karteczka nalepiana po wewnętrznej stronie okładki, zawierająca nazwisko właściciela księgozbioru. Cząstka eks- zawiera się również w nazwie nabożeństwa żałobnego, które w Kościele katolickim odprawia się przy trumnie zmarłego: egzekwie (od łac. ex(s)equor ‘odprowadzać do grobu, grzebać’).
Należąca do kluczowych słów listopada ekshumacja (łac. ex ‘z’ i humus ‘ziemia’), czyli wydobywanie ludzkich szczątków z miejsca ich pochówku, nie jest praktyką świeżej daty. W słownikach polszczyzny ogólnej wyraz ten pojawił się jednak dość późno. Nie zawiera go jeszcze słownik języka polskiego z początku XIX wieku (S.B. Linde odnotowuje spolszczoną pisownię eks-, lecz odsyła do haseł pod ex-, bo taka pisownia była wówczas „używańsza”). W słowniku tym znajdziemy tylko czasownik exenterować ‚patroszyć’, odnoszący się do przeprowadzania sekcji zwłok bądź ich balsamowania: Dana wolność lekarzom powiatowym do exenterowania pacjentów.
Kluczowy dla nas wyraz pojawia się pół wieku później w słowniku „wileńskim”, który w haśle ekshumacja podaje lakonicznie: «wygrzebienie ciała». W słowniku „warszawskim” z I ćwierci XX wieku mamy już uszczegółowione objaśnienie: «wygrzebanie trupa i  oględziny jego w celach sądowo-lekarskich» oraz całą rodzinę słowotwórczą. Jak pokazują współczesne definicje słownikowe, ekshumacje są działaniem regulowanym przez prawo bądź władze. Słownik współczesnego języka polskiego pod red. Bogusława Dunaja z 1996 r. podaje połączenia: nakazać, zarządzić ekshumację.
Ekshumacje przeprowadza się nie tylko w celu ustalenia przyczyn śmierci bądź tożsamości ofiary. Powojenne ekshumacje w ruinach Warszawy podyktowane były w dużej mierze koniecznością przeniesienia na cmentarze zwłok pogrzebanych tymczasowo w miejscu zgonu, np. na podwórkach kamienic.
Jak informuje elektroniczny słownik łaciny średniowiecznej w Polsce, używano dawniej dwóch czasowników różniących się istotnym szczegółem: exhumo ‘wydobyć zwłoki z grobu lub z ziemi, celem przeniesienia ich w inne miejsce’ i exhumulo ‘wydobyć, wyrzucić zwłoki z grobu’. Działania tego drugiego rodzaju były wynikiem decyzji, by skazać kogoś na zapomnienie. Praktyka eksmitowania kogoś z jego grobu stanowi bowiem złamanie zasady szacunku należnego zmarłym, która cechuje wszystkie kultury. Ofiarami takich hańbiących zabiegów padali m.in. ludzie wyznający poglądy nieaprobowane lub uznane za wywrotowe. Król Teodoryk i poeta Dante, są to dwa największe ozdoby Rawenny – pisał Franciszek Salezy Dmochowski w swojej relacji z podróży po Półwyspie Apenińskim. – Mauzoleum Teodoryka, z którego jednakże wyrzucono jego zwłoki jako wyznawcy aryanizmu, jest teraz zamienione na kościół pod wezwaniem N. Panny Maryi. Jest to zręczne naśladowanie mauzoleów Augusta i Adryana („Włochy. Obraz historyczny i opisowy krajów na półwyspie włoskim znajdujących się…”, cz. 1, Warszawa 1837). Wyrazistego przykładu dostarcza także pośmiertny los Johna Wycliffe’a (ok. 1329-1384), inicjatora przekładu Biblii na język angielski. Był on m.in. z tego powodu zwalczany przez władze kościelne i mimo że nie obłożono go ekskomuniką, został pochowany w niepoświęconej ziemi. W 1428 r. na polecenie papieża jego szczątki wyjęto z grobu, zmiażdżono i spalono, a popiół wrzucono do rzeki.
Ekshumacje zarządzano także dla zatarcia śladów zbrodni w obozach zagłady i innych miejscach kaźni. Współczesne ekshumacje prowadzone np. w Srebrenicy mają na celu nie tylko identyfikację ofiar czystek etnicznych w byłej Jugosławii, lecz także zgromadzenie materiału dowodowego do oskarżenia sprawców tych masowych mordów.
Chociaż wertując słowniki języka polskiego, spotykamy hasła ekshumacja, ekshumować i ekshumacyjny, nie znajdziemy nazwy wykonawcy tej czynności (por. nłac. exhumator). Jest ona używana bardzo rzadko. W Narodowym Korpusie Języka Polskiego wyraz ekshumator występuje tylko raz, w liczbie pojedynczej, w cytacie zaczerpniętym z powieści Marka Krajewskiego pt. „Dżuma w Breslau. Z lektury tekstów wyłuskanych za pośrednictwem najpopularniejszej przeglądarki internetowej wynika, że posługujemy się raczej zbiorowym określeniem ekshumatorzy. Piszący, w zależności od przedmiotu opisu oraz intencji, traktują je jako epitet lub słowo neutralne. Jak się okazuje, ekshumator może być nazwą quasi-zawodu: To pewnie pierwszy z grobów – mówili, przeglądając dokładnie każdy centymetr ziemi, archeolodzy i ekshumatorzy z sieradzkiej firmy zajmujący się od kilku lat poszukiwaniem i odkrywaniem wojennych mogił („Tygodnik Płocki” z 29 kwietnia 2014 r.).
Bez względu na to, jakie formy – także językowe – przybiera nasze podejście do śmierci, a więc i do zmarłych, wszystkich nas łączy jedno: prochem jesteśmy i cieniem (Horacy, „Do Torkwata. Oda wiosenna”, przekład Adama Ważyka).

Monika Kwiecień

 

Edukacja

Edukacja to «ćwiczenie młodzieży w obyczajności, naukach lub kunsztach» (SLindego), zwykle związane z «pobieraniem nauk w zakładzie naukowym». W polszczyźnie spopularyzowała się w XVIII wieku, chlubnie zapisując się choćby w nazwie Komisji Edukacji Narodowej, by w wieku XIX ustąpić pola oświacie. Choć sam rzeczownik oświata, jak i czasownik oświecić są dawne, ich poświadczenia znajdujemy już w średniowiecznych psałterzach (oświata oczu moju nie jest se mną, „Psałterz Puławski”, noc jako dzień oświecona będzie, „Psałterz Floriański”), jednak przez długi czas odnoszą się one do światła – z którym mają wspólny rdzeń. Znaczenie, które znamy dzisiaj (również w słowie światły), pojawia się już w XVII w. (W. Boryś), ale upowszechnia się dopiero wzmocnione przez oświeceniowe ideały, a przede wszystkim przez zakres szerszy niż tylko sposobienie się, uczenie się na kogoś, nabywanie zawodu. W niewielkim zbiorze tekstów (korpusie) z lat 1830-1918 oświata jest prawie trzykrotnie częstsza niż edukacja. Najczęstsze połączenia oświaty to jej krzewienie, szerzenie i związany z tym postęp na tym polu. Edukacja dotyczy zwykle jakiejś osoby lub nauki w jakimś zakładzie naukowym (zwykle jezuickim).
W NKJP jest nieco ponad 22 tys. wystąpień wyrazu edukacja, z których 2,5 tys. występuje w nazwie wlasnej Ministerstwo/Minister Edukacji Narodowej, i niecałe 12,5 tys. wyrazu oświata. Najczęściej współwystępujące z edukacją wyrazy to narodowy, ekologiczny, seksualny, zawodowy i obywatelski. Do najczęstszych kolokacji rzeczownika oświata należą przymiotniki zdrowotna, seksualna, podstawowa, rolnicza i publiczna oraz samorządowa. Jak widać, tylko w tym, co dotyczy seksu, chcemy być zarówno wyedukowani, jak i oświeceni. Zauważmy, że wśród współczesnych połączeń wyrazu edukacja dominują umiejętności i postawy, zaś wśród kolokacji oświaty pojawiają się określenia odnoszące się do organizacji nauczania w Polsce. Edukujemy najczęściej  społeczeństwo, dzieci, klientów i młodzież. Czasownik oświecać (i dokonany oświecić) zachowały natomiast dawne znaczenie – związane ze światłem, którego źródłem najczęściej jest Bóg.

Oprócz edukacji i oświaty zdobywanie wiedzy i umiejętności było i jest określane za pomocą rzeczownika odczasownikowego kształcenie i jego słowotwórczej podstawy — czasownika kształcić oraz blisko z nim powiązanego czasownika kształtować.
Pierwotnie kształcenie,  kształcić i kształtować odnosiły się do fizycznego nadawania kształtu: Gdzież Fidyasz słáwny siedzi, co Jowisza kształtował? — pyta J. Balde („Sen żywota ludzkiego”), cytowany przez Słownik Lindego. Pochodne znaczenie przenośne określa formowanie się nawyków, obyczajów, ustrojów lub państw. W 1835 r. w „Sybilli Tułactwa Polskiego: dziele w oddzielnych poszytach wydawanym”, nieregularnie ukazującym się periodyku redagowanym przez  F. Grzymałę, czytamy o dawnej Rzeczpospolitej, że naśladowała starożytny Rzym, na wzór jego kształcąc po większéj części swoje instytucye, a nawet nałogi i obyczaje. W 1853 r. w krakowskim „Czasie” znajdujemy użycie, w którym na znaczenie to nakłada się znane nam współcześnie:  Stósownie do tego, bierze najprzewielebniejszy Arcypasterz najczynniejszy udział w kształtowaniu swych przyszłych kapłanów w seminaryum duchowném. Jeszcze słownik „wileński” podaje takie znaczenie jako pierwsze (łącznie dla obu czasowników). Dopiero SJPDor oznacza je jako dawne dla kształcić, a jako podstawowe dla kształtować. Wydaje się, że tak rozdzielone znaczenia  funkcjonują już przynajmniej w II poł. XIX w.;  w 1871 czytamy o korzystnym wpływie nowego ukształtowania się Niemiec na gospodarkę („Merkury. Dodatek tygodniowy do Ekonomisty”), w 1880 — o budowie i czynnościach ukształtowanego ustroju [organizmu — MD] ludzkiego („Zdrowie. Dwutygodnik popularno-naukowy poświęcony naukomu przyrodniczym i higijenie”), w 1900 dowiadujemy się o Lordzie Kelvinie, że Cały gmach teoryi o genezie ziemi kształtował spekulatywny umysł Thomsona („Kosmos. Czasopismo Polskiego Towarzystwa Przyrodników im. Kopernika”), a w 1914 „Krytyka, dwutygodnik poświęcony sprawom polityczno-społecznym i literacko-artystycznym” stwierdza: Inaczej byłaby ukształtowała się opinia publiczna w zaborze rosyjskim, gdyby młodzież była w ubiegłym roku na miejscu.

Dziś kształcić (się) to tylko przekazywać i zdobywać wiedzę lub doskonalić umiejętności (por. ISJP). Dobrze jest to widoczne w kolokacjach: kształcimy studentów, młodzież, dzieci, uczniów, kadry i specjalistów. Natomiast kształcenie jest ustawiczne, zawodowe, podyplomowe, praktyczne i ogólne. SLindego podaje liczne synonimy kształcić  (‘uczyć, edukować’): dawać wykształcenie, doskonalić, okrzesywać, ogładzać, polerować, edukować, uczyć, oświecać, ćwiczyć, wyrabiaćW słowniku „warszawskim” znajdziemy też gallizmy aprymować się (fr. aprendre ‘uczyć się’) i formować (się) (fr. former ‘kształtować’) oraz germanizm bildować (się; nm. bilden ‘kształcić (się)’). Oba  są obecne również u Lindego, przede wszystkim w odniesieniu do doskonalenia umiejętności. Spójrzmy na kilkadziesiąt lat późniejszy przykład ze „Szpiega” J.I. Kraszewskiego (1864), w którym mowa o pewnym Adasiu: od niechcenia więc uformował sobie rękę tak, że umie naśladować każde piękne czy nie piękne pismo. Kolejna francuska pożyczka, egzercytować (fr. exérciter ‘ćwiczyć), odnosi się przede wszystkim do procesu uczenia się: znalazł ludzi dobrych ale nie kompletnie egzercytowanych czytamy w „Historii jazdy polskiej” K. Górskiego (Kraków 1894).  Współcześnie zastąpił ją (poświadczony jako synonim już w słowniku „warszawskim”) czasownik ćwiczyć (się), który zachował taki sam rząd (w czymś: egzercytować się w śpiewie). To samo znaczenie ma podawane w SLindego wyhecować: pospólstwo ćwiczone, wyhecowane.  Metaforyczne wyrażenie gimnastyka umysłu rozciąga ćwiczenie sprawności również na intelekt; (nienudne) życie z wyćwiczonym umysłem przedstawia w „Dwóch biegunach” E. Orzeszkowa: Pytania te snuły mi się po głowie, ale tylko spodem mózgu niejako i świadomie omijałem je myślą, mając umysł zbyt dobrze wygimnastykowany, aby nie umiał przeskakiwać tego, na czem zatrzymywanie się nudziło go lub dręczyło.

Nim umysł zaczął ćwiczyć, częstsze były metaforyczne użycia wyrazów oznaczających różne techniki obrabiania materiałów. SLindego notuje: umysł dobrze przetarty naukami Greckimi i Łacińskimi, [człowiek] rozumny, lecz naukami przystojnemi nie przetarty, [ludzie] w różnych językach i obyczajach wypolerowani, nieco dalej podaje, że przenośnie okrzesać, ociosać, heblować ma ros. odpowiednik школить. Człowiek edukowany, to inaczej okrzesany, a nawet ociosany. Stan pośredni między wyedukowaniem a nieociosaniem (nieokrzesaniem) opisuje czasownik podkształcić (się), funkcjonujący do dziś w zn. «poduczyć, nauczyć w pewnym stopniu». I choć czasownik ten znamionuje brak i niepełność, to niesie w sobie też nieco optymizmu – kto podkształcony, ten się i wykształcić może. A o wadze wykształcenia przekonywał Józef Wybicki wileńskich studentów w roku 1777, chwaląc dzieło KEN: „Wystawiłem wam, choć szczuple, dla kraju nieszczęścia, które jej wasza przynieść nieedukacja może; dotknąłem szczęście, które wasza doskonałość potrafi sprowadzić na naród. Kochacie więc Ojczyznę, kochacie siebie samych,— stosujcież się pilnie do wypracowanych dla was edukacji prawideł! A jeśli w przepaść zaguby siebie z Ojczyzną wtrącić chcecie, trwajcie w ciemności waszej, ani zyskujcie z gotowanego dla was światła!” („Zabawy Przyjemne i Pożyteczne”, 16, s. 168-169).

Magdalena Derwojedowa

–>

print