buciki dziecięce, XIX w., Francja

Słowo maja: PEDOFILIA

W maju z większą niż statystycznie przywidywana częstością wystąpiły wyrazy i wyrażenia: eurowybory, parlament (słowo października 2015) europejski, europarlament, PE, pedofilia, pedofil, wybory, wracające corocznie matura majówka (słowo maja 2017) oraz rzeczowniki Kościółksiądz. Często występujący w ostatnim miesiącu pseudoprzedrostek euro~ opisywaliśmy w grudniu 2013 przy okazji komentarza poświęconego protestom na Ukrainie (Euromajdan).

W tym miesiącu omówimy wyraz pedofilia, który występował najczęściej w kontekście wyrazów Kościółksiądz.
Cząstka pedo- pochodząca od greckiego país, paídos ‘dziecko’ jest obecna w wyrazach znaczeniowo wiążących się z dziećmi — mamy więc pedagoga, pedologię — naukę o (psychologicznym) rozwoju dzieci,  pediatrę — lekarza dziecięcego i pedodontę — dziecięcego stomatologa, zapomnianego już pedotrybę — nauczyciela gimnastyki. Nieco inną postać tego samego greckiego wyrazu znajdujemy w cząstce pajdo-, obecnej w takich wyrazach jak greko-łacińska hybryda pajdocentryczny nurt w pedagogice, w którym zakłada się samorzutny rozwój dziecka jako główny element wychowania) czy — znaną w literackiej szacie z opowiastki Janusza Korczaka Król Maciuś Pierwszy, a w znacznie bardziej przerażającej wersji z Władcy much noblisty Williama Goldinga — pajdokrację. W greckim tekście Biblii znajdujemy też wyraz paideia — zwykle oznaczający napomnienie przez nauczyciela, ale też egipskie wychowanie Mojżesza (Dz 7, 22). Wcześniej, w kulturze greckiej paideia (gr. παιδεία) oznaczała przede wszystkim wychowanie doskonałego obywatela — co oznaczało zgłębianie wiedzy i doskonalenie sprawności fizycznej. W średniowieczu paideia została związana z siedmioma umiejętnościami kształconymi w trivium i quadrivium (gramatyka, retoryka, dialektyka, arytmetyka, geometria, astronomia i muzyka).

Do wyrazów z cząstką pedo- należą też pedofiliapedofil. Część -fil pochodzi od greckiego phílos (φίλος) ‘przyjaciel’, a –filia od filía (φιλία) ‘przyjaźń, zamiłowanie’ i występuje w niektórych wyrazach określających miłośników czegoś: bibliofil to miłośnik książek, frankofil — wszystkiego, co francuskie. Znamy go też z nazwy tajnego stowarzyszenia studentów, do którego należał Adam Mickiewicz — wileńskiego Towarzystwa Filomatycznego (‘miłośników nauki’). Cząsta –filia występuje też w określeniach pewnych cech biologicznych, np. korzystania przez organizm z dużego nasłonecznienia (heliofilia) czy symbiozy innych organizmów z mrówkami (mirmekofilia); cząstka ta występuje także w nazwach zaburzeń preferencji seksualnych, takich jak koprofilia, nekrofilia, zoofilia czy pedofilia. Choć samo słowo odnosiło się w grece po prostu do miłości do dzieci, we współczesnym znaczeniu pojawiło się w 1886 r. w dziele Richarda von Krafft-Ebinga Psychopathia sexualis z ważnym, bo kładącym nacisk na tło seksualne, rozszerzeniem jako paedophilia erotica. Na polskim gruncie jest to wyraz jeszcze późniejszy. Nie notuje go SWar ani nawet SJPDor, choć w obu tych słownikach, jak i w starszym o półwiecze SWil są hasła pederastapederastia, znajdujemy go dopiero w 1920 r. w książce Antoniego Feliksa Mikulskiego Homoseksualizm ze stanowiska medycyny i prawa1, który zwraca uwagę, że choć według źródłosłowu rzeczownika pederastia (παῖς+ ἐραστής, país ‘chłopiec’, erastḗs ‘miłośnik’) można by sądzić, że jest on synonimiczny z pedofilią, to prawo rozdziela te dwa znaczenia, pierwsze z nich stosując tylko do kontaktów analnych z (dorosłymi) mężczyznami2 Tego samego zdania był Paweł Klinger, seksuolog, autor Vita sexualis: prawda o życiu płciowym człowieka3, który pedofilię nazywa nierządem z dziećmi, podkreślając, że jest on słusznie penalizowany, gdyż „dotyczy […] bezbronnych i nieświadomych istot”. Przyczyn pedofilii (poza zaburzeniami osobowości) upatruje on w „strasznym zabobonie […] o rzekomym jakoby wyleczeniu każdej choroby nieuleczalnej, a zwłaszcza syfilisu, przez spółkowanie z niewinną dziewczyną”, a także w przekonaniu, że może to być sposób na odmłodzenie się. Konstatuje jednak ze smutkiem, że pedofilii dopuszczają się też osoby, które można by uznać za światłe, a przy tym nie wykazujące zaburzeń preferencji, szczególnie zaś osoby mające częsty, bliższy kontakt z dziećmi. Jako tragiczny skutek czynów dorosłych wskazuje dziecięcą prostytucję. Warto wspomnieć, że przedwojenny kodeks karny przewidywał karę więzienia do lat 10 za „czyny nierządne względem osoby poniżej 15 lat” (a także względem osób niepełnosprawnych, niezdolnych do ich rozpoznania lub niedolnych do kierowania swoim postępowaniem; art. 203), a także za dziecięcą prostytucję i stręczenie dzieci (art. 212); w tym ostatnim wypadku odpowiedzialność ponosił ten, kogo ofiara nie ukończyła 21 lat. Również carski kodeks Tagancewa z 1903, obowiązujący na ziemiach byłego zaboru rosyjskiego do 1932 roku, przewidywał odpowiedzialność karną za „czyny lubieżne z dzieckiem nie mającym lat czternastu”, podnosząc odpowiedzialność do 16 lat, gdy wykorzystana została nieświadomość młodocianego. Na tym tle głośna ostatnio, będąca obecnie przedmiotem obrad sejmu, zmiana art. 200 obowiązującego obecnie Kodeksu karnego wydaje się szczególnie rażąca.

Wśród najczęstszych kolokacji wyrazu pedofilia znajduje się czasownik podejrzewać (o pedofilię), rzeczownik przypadek, zwykle w liczbie mnogiej (przypadki pedofilii) oraz ciągi takie jak kara, być skazanym, odbywać karę, być notowanym (za pedofilię).

 

Magdalena Derwojedowa, Marek Łaziński

print

Footnotes

  1. Warszawa : „Gazeta Lekarska”, 1920.
  2. . Więcej na ten temat można przeczytać w wywiadzie, którego „Polityce” udzielił prof. Włodzimierz Lengauer (całość za paywallem).
  3. Łódź: Księgarnia Neumüllera 1930. Praca ta miała przed wojną 4 wydania, ostatnie w 1939 r.