słowa miesięcy w 2015 roku

Podziel się

Prezentowane omówienia zawierają wyciąg z komentarzy miesiąca w roku 2015. W tych wypadkach, gdy omówienie dotyczyło wybranego słowa, na przykład dlatego że inne zostały już omówione wcześniej, przypominamy wszystkie słowa kluczowe w danym miesiącu, nie omawiamy ich jednak, ewentualnie skierowując tylko do dawniejszych komentarzy.

styczeń: frankowicz

Wyraz ten najczęściej występuje w liczbie mnogiej i nazywa całą grupę kredytobiorców, formacja żeńska frankowiczka jest rzadka. Słowa z przyrostkiem –owicz nazywają osoby ze względu na sposób lub okoliczności wykonywania czynności. Najczęstsze nazwy na -owicz w Narodowym Korpusie Języka Polskiego to m.in. wczasowicz, spacerowicz, karierowicz i działkowicz, dopiero za nimi są plażowicz, gapowicz, autostopowicz czy balangowicz. Najczęstszą funkcją przyrostka -owicz było w historii polszczyzny i innych języków słowiańskich tworzenie nazwisk, w rosyjskim także patronimików (nazw odojcowskich). Obecne znaczenie franka w polskim systemie finansowym zaowocowało w języku nie tylko frankowiczem. A sama nazwa szwajcarskiej waluty jest obiektem antropomorfizacji; raz bywa nazywana czule Frankiem S. lub Franiem, innym razem staje się złowrogim Frankensteinem.

luty: separatysta (słowo roku 2014, zob. też kwiecień 2014), górnik

Górnik to słowo ważne nie tylko ze względu na aktualne protesty społeczne, lecz także na etymologię. Właściwie górnik do słowo paradoks, bo przecież ludzie nim określani pracują na dole. Paradoks ten wspólny jest polszczyźnie i językowi czeskiemu: horník, a źródłosłów wziął prawdopodobnie z niemeickiego Bergbauer. Sprawa stanie się jasna, jeśli uświadomimy sobie, że aż do XVIII nie wydobywano w Polsce węgla, a do wydobywania rud i kruszów wykorzystywano teren pagórkowaty (głębinowe kopalnie soli zwano żupami, a górników tam pracujących żupnikami). Słowo górnik do XVI oznaczało mieszkańca gór, a dopiero potem pracownika kopalni czy szerzej podziemnego. (Z „Trylogii” pamiętamy na przykład, że górnicy wojsk sułtańskich kuli pod murami Kamieńca).

marzec: zaćmienie

Zjawisko astronomiczne, które w tym miesiącu w Polsce przyciągnęło jak zwykle tysiące obserwatorów, języki zachodnioeuropejskie nazywają z wykorzystaniem grecko-łacińskiego eclipsis. Języki słowiańskie nawiązują do wspólnego im wszystkim rdzenia ćm-/tm- pokrewnego z indoeuropejskim tem- (por. niemieckie Dämmerung ‘zmierzch’). Interesujące koleje przeszedł ten rdzeń w polszczyźnie, ponieważ dziś w formie czystej — bez innych morfemów słowotwórczych, oznacza nocnego motyla. Kiedyś ćma oznaczała ciemność lub wielką liczbę czegoś, chmarę, a nocnego motyla nazywano zanocnica.

kwiecień: ludobójstwo, motocykl, motocyklista i  in vitro

Ludobójstwo to słowo odnoszące się wyniszczenia lub wymordowania ludzi ze względu na ich przynależność rasową, etniczną, wyznaniową czy narodową. SJPDor odnotowuje je z pierwszym cytatem z roku 1935 w znanym nam dzisiaj znaczeniu. Jako dawny synonim słownik ten podaje narodobójstwo. W znanym nam współcześnie znaczeniu ludobójstwo pojawia się już w „Kłosach” z 1878 r. (t. 26 nr 671) w przekładzie opowiadania Victora Hugo z czasów Rewolucji Francuskiej. Prawdopodobnie jest to pomysłowy neologizm  tłumacza oddający fr. populicide, które zostało utworzone na łac. podstawach populus (‘lud’), caedere (‘zabijać’). W języku francuskim słowo to pojawiło się właśnie podczas rewolucji, jest przypisywane François N. (Gracchusowi) Babeufowi, przedstawicielowi rewolucyjnych radykałów. Choć dzisiejsze znaczenie ludobójstwa w odniesieniu do całych narodów i grup pojawiło się obok dawnego znaczenia już w XIX wieku, historycy i prawnicy wiążą je z pracą polsko-amerykańskiego prawnika Rafaela Lemkina „Axis Rule in Occupied Europe” opublikowaną w 1944 r., w której użył on angielskiego słowa genocide stworzonego na wzór ang. homicide (‘zabójstwo’). Zamiast łac. rdzenia homo (‘człowiek’) zawiera ono łac. genus (gr. génos) m.in. ‘plemię’. Lemkin był także autorem tekstu Konwencji w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa uchwalonej przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 1948.

maj: JOW (jednomandatowe okręgi wyborcze)

Skrótowiec ten jest ciekawą próbą oswojenia skomplikowanego terminu administracyjnego i wprowadzenia go do języka codziennego. (Skrótowiec to w odróżnieniu od skrótu termin językoznawczy na określenie typu wyrazu). O jednomandatowych okręgach wyborczych dyskutuje się w Polsce co najmniej od 100 lat. Najstarsze przykłady tego terminu w Narodowym Korpusie Języka Polskiego pochodzą z czasopisma „Droga” z roku 1927. Skrótowiec JOW pojawił się w polszczyźnie dopiero w roku 1992 wraz z powstaniem „Ruchu Obywatelskiego na Rzecz JOW”. Jednak w tekstach prasowych wersja skrócona zdecydowanie ustępuje miejsca pełnemu określeniu rzeczownikowo-przymiotnikowemu. O słabym stopniu przyswojenia skrótowca JOW świadczy jego nieodmienność w większości tekstów prasowych. Nawet jedna z dziennikarek w trakcie wywiadu z kandydatem na prezydenta, który JOW-y wpisał na sztandary, myliła się w rozszyfrowaniu tego akronimu.

czerwiec: zamach, taśmowy, podsłuchowy i podsłuch

Wyraz zamach pojawia się niestety w prasie regularnie co kilka tygodni na oznaczenie ataków terrorystycznych,  między innymi w związku z niedawnym mordem na tunezyjskiej plaży. Jednak w tradycji polskiej słowo zamach jest niejednoznaczne i otoczone często przeciwstawnymi skojarzeniami. Oprócz dzisiejszego skojarzenia z terroryzmem znamy z historii zamachy, którymi się chlubimy, a zamachowców czcimy jak bohaterów. Najbardziej kluczowym skojarzeniem połączenia „zamach na” w Narodowym Korpusie Języka Polskiego jest nazwisko kata Warszawy Franza Kutschery. Oczywiście pisze się też o zamachach zdradzieckich, tchórzliwych, okrutnych, ale skojarzenia bohaterskie wyróżniają polszczyznę i polską historię na tle krajów sąsiednich.

lipiec: dopalacz

Wieloznaczne słowo dopalacz ma kilka znaczeń. Od kilku lat najważniejsze z nich             i najbardziej złowrogie to ‘substancja psychoaktywna lub odurzająca, nie figurująca na oficjalnej liście narkotyków’. Słowniki nie notują jeszcze tego znaczenia. Definiują dopalacz przede wszystkim jako urządzenie w silniku turboodrzutowym lub w układzie wydechowym silnika spalinowego. To znaczenie znane mechanikom od kilkudziesięciu lat stało się już dawno podstawą potocznego znaczenia dodatkowego elementu poprawiającego działanie czegoś. Współczesne znaczenie psychoaktywnej substancji chemicznej powstało wskutek stopniowego zawężenia metafory technicznej i ono jest dziś najczęstsze w prasie czy nawet w orzecznictwie sądowym.

Polskie słowo dopalacz może niestety te groźne substancje oswajać, stawiać obok piwa i czarnej kawy. Staram się nie przeceniać sprawczej mocy słów, ale może byłoby uczciwiej, gdyby te substancje nazywać narkotykami chałupniczymi lub analogowymi. Zamiast nadziei na dopał nazwa mogłaby zwracać uwagę na niefachowość produkcji chałupniczej (mieszanie po nocy w wannie) lub na tożsamość działania substancji z narkotykami.

sierpień: upał, referendum, imigrant, uchodźca

Referendum, zapożyczenie łacińskie o jasnej strukturze, którego historia jest krótka, tak jak i tradycja referendów w polskim systemie prawnym. Warto wspomnieć, że łaciński źródłosłów w znaczeniu ‘referować/ być ważnym’, miał pierwotnie znaczenie ‘przynieść z powrotem’ re-fero, re-fere.

Imigrant to łacińskie zapożyczenie notowane dopiero w słowniku warszawskim o strukturze łacińskiego imiesłowu czynnego od immigrare ‘przybyć’. Częstszy w języku niż imigrant jest emigrant; ten wyraz, który nie znalazł się wśród najbardziej kluczowych w sierpniu, notował już słownik Lindego. Uchodźca to polski odpowiednik emigranta. W słowniku Lindego w podobnym znaczeniu występowało słowo uchodzień (zbudowane jak dzisiejsze przechodzień). Pierwszym, staropolskim odpowiednikiem uchodźcy był zabieglec: zawiedzie cię pan między naród nieznajomy i będziesz zabieglec (Biblia Leopolity, 1561).W słowie uchodźstwo, pokrewnym uchodźcy i uchodzić, nawet wykształceni i oczytani Polacy często robią błąd, sugerując się znacznie częstszymi formacjami od czasowników  zakończonymi na –dztwo (np. doradztwo, świętokradztwo).

wrzesień: granica

Granica to modelowy przykład z podręcznika słowotwórstwa różnicy między pochodnością historyczną a synchroniczną motywacją znaczeniową. Choć słowo granica zostało utworzona od grań tak jak próchnica od próchno lub próchieć, to współcześnie drugi rzeczownik z przyrostkiem ‑ica kojarzy się z próchnieć, ale pierwszy nie kojarzy się już z granią. Przodkowie nazywali wprawdzie linie i obszary graniczne także: rubież, kraj, miedza, rozdzieliny czy kończyna, ale to granica już od XIII wieku jest najbardziej rozpowszechniona i jednoznaczna. Niemieckie Grenze zostało zapożyczone z polszczyzny. Jest to najbardziej znane zapożyczenie polskie w języku ogólnym, większość pożyczek polskich i słowiańskich związana jest z naszymi realiami, przyrodą czy kulinariami.

print