Słowa roku 2012 na świecie

Podziel się

Słowa roku 2012 na świecie

USA i Wielka Brytania

W USA słowo roku wybiera American Dialect Society na publicznym posiedzeniu na początku stycznia spośród nadesłanych propozycji. Słowem roku 2012 został hashtag (czasownik i rzeczownik) oznaczający krótki komentarz na Twitterze z użyciem znaku #. Wśród propozycji znalazły się też wyrażenia: fiscal cliff ‘klif fiskalny’ (ta metafora, oznaczająca gwałtowną redukcję deficytu budżetowego poprzez podwyższenie podatków i cięcia wydatków przeszła także do polszczyzny) czy marriage equality – równość wobec prawa związków różnopłciowych i jednopłciowych, a także skrótowce, częste w potocznej angielszczyźnie. W mijającym roku najwyżej notowanym akronimem było wdzięcznie brzmiące YOLO – „You only live once”, czyli ‘Żyje się raz’.

Oprócz oficjalnych plebiscytów z bogatą oprawą medialną słowa roku wybierają zespoły leksykograficzne Oxford University Press. Zespół amerykański wybrał w tym roku słowo GIF, które z nazwy formatu plików graficznych i filmowych stało się czasownikiem oznaczającym zamieszczanie takich plików i różnorodną aktywność medialną z tym związaną. Brytyjscy leksykografowie z OUP wybrali w roku 2012 omnishambles – ‘powszechny bałagan’, określenie ukute przez telewizyjnych satyryków. Wśród innych słów i wyrażeń nominowanych przez brytyjskich i amerykańskich leksykografów na uwage zasługują m.in. Eurogeddon – złożenie określające z amerykańskiej perspektywy kryzys europejski jako Armagedon, Higgs boson – ‘bozon Higgsa’ czy nomophobia – strach przed życiem bez telefonu komórkowego – skrótowiec od no+ mo(bile) + phobia.

Niemcy

Jury, złożone się z zarządu Towarzystwa Języka Niemieckiego (Gesellschaft für Deutsche Sprache) oraz zaproszonych ekspertów, wybiera co roku w połowie grudnia spośród nadesłanych propozycji kilka do kilkunastu słów i wśród nich to jedno najważniejsze – słowo roku.

W roku 2012 wśród wybranych słów króluje kryzys europejski. Najważniejszym słowem zostało Rettungsroutine – ‘rutyna akcji ratunkowej’- które odnosi się do kolejnych prób ratowania strefy euro i wspólnoty europejskiej. Jury uzasadnia wybór interesującą strukturą słowotwórczą – wartościowany pozytywnie ratunek kojarzy się z działaniem stanowczym i szybkim, żadnej z tych cech nie ma w semantyce rutyny. Jednak część językoznawców i wielu internautów zwraca uwagę, że to słowo wcale nie było częste w roku 2012; potwierdził to nawet przedstawiciel niemieckiego Google.

Kolejne miejsca podiumowe w niemieckim plebiscycie zajęły słowa: Kanzlerpräsidentin – złożenie podkreślające rolę Angeli Markel w niemieckiej polityce i Bildungsabwendungsprämie – ‘nagroda za uchylanie się od kształcenia’. To słowo wymyślili przeciwnicy wprowadzenia pomocy finansowej państwa dla rodziców, którzy wolą wychowywać małe dzieci w domu niż w przedszkolu. Taka pomoc pod oficjalną nazwą Betreuungsgeld jest od kilku lat na sztandarach CDU. Spośród innych propozycji uwagę wraca czasownik wulffen, pochodzący od nazwiska byłego prezydenta Christiana Wulffa i oznaczający różne zachowania nielicujące z funkcją publiczną.

Niemieckie słowa roku to często nowe złożenia. Tegoroczne Bildungsabwendungsprämie liczy 24 litery i powstało z 3 rzeczowników, ale to nic w porównaniu ze słowem z pierwszej dziesiątki roku 1999 Rindfleischetikettierungsüberwachungsaufgabenübertragungsgesetz – w wolnym przekładzie ‘prawo o powierzaniu zadań kontroli oznaczania wołowiny’ (wtedy panował strach przed chorobą wściekłych krów).

Inna grupa językoznawców wybiera w Niemczech Unwort des Jahres – ‘złe słowo’, takie, które kojarzy się z najbardziej niepokojącymi zjawiskami lub wyrządził komuś krzywdę niesprawiedliwą oceną. Za najgorsze, najbardziej krzywdzące słowo roku 2012 uznano Opfer-Abo – w wolnym przekładzie ‘abonament na bycie ofiarą’. Tym słowem szwajcarski dziennikarz Jörg Kachelmann określił postawę tych kobiet, które jego zdaniem wykorzystują w dyskursie publicznym pozycję skrzywdzonej i uciśnionej płci. Za najgorsze słowo całego XX wieku uznano przed kilku laty Menschenmaterial – ‘materiał ludzki’ (w kontekście militarnym, ekonomicznym, a nawet jako określenie więźniów obozów koncentracyjnych).

Francja

We Francji słowa roku wybierane są w ramach Festiwalu Słowa (Festival de mot). Jury pod przewodnictwem lingwisty Alana Rey wybrało w roku 2012 twitter – jako czasownik dostosowany do francuskiego wzoru koniugacyjnego: je twitte, tu twittera, il twittait itd. Publiczność wybrała jako znak czasu słowo wcale nie nowe: changement ‘zmiana’.

Neologizmom francuskim poświęcony jest specjalny Festiwal XYZ, organizowany w artystycznej oprawie podczas listopadowego święta beaujolais nouveau. Motto festiwalu ostrzega za Victorem Hugo, że język, który nie tworzy nowych słów, ginie. W roku 2012 plebiscyt wygrało słowo watture ‘samochód elektryczny’, hybryda złożona z Wattvoiture. Najbliższym konkurentem zwycięzcy było słowo célébruité, ironiczna przeróbka celebryty – bruiter znaczy ‘hałasować’.

print