Słowa roku 2019 w Australii: CANCEL CULTURE ‘kultura anulowania’, ROBODEBT ‘automatyczne ściąganie długów’, VOICE ‘głos [rdzennych Australijczyków]’

Podziel się

W Australii wybory słowa roku prowadzą niezależnie od siebie dwa wydawnictwa słownikarskie: Macquarie Dictionary (Sydney)Australian National Dictionary Centre (Canberra). Własne słowo wybierają też internauci. 1 grudnia swoją decyzję ogłosiło eksperckie jury Macquarie Dictionary – specjaliści na słowo roku wybrali wyrażenie cancel culture (to cancel ‘odwołać, anulować, przekreślić’ + culture ‘kultura’). Komitet uznał, że najlepiej oddaje ono ducha czasu, gdyż bojkot czy to pewnych produktów, czy postaci publicznych z powodu ich nagannych zachowań stał się częścią globalnej kultury. Jak zauważają australijscy językoznawcy, taki ostracyzm – społeczny lub konsumencki – może opierać się zarówno na faktach, jak i na niesprawdzonych pogłoskach. W 2018 roku komitet na słowo roku wybrał globalne hasło MeToo (odnotowane w USA i kilku krajach Europy), a rok wcześniej wyrażenie milkshake duck (‘słodka kaczuszka’; na krótkiej liście American Dialect SocietyOxford Dictionaries w 2017 r.), odnoszące się do osoby, która z pozoru niewinna, swym urokiem błyskawicznie podbija tłumy, lecz wkrótce okazuje się szwarccharakterem.

Drugie miejsce przypadło wyrazowi eco-anxiety (quasi-przedrostek eco– ‘eko’ + anxiety ‘obawa’), który oznacza niepokój bądź lęk z powodu skutków zmian klimatycznych. Określenie to znalazło się w tym roku także na krótkiej liście Oxford Dictionary. Miejsce trzecie przypadło wyrazowi ngangkari ‘uzdrowiciel praktykujący tradycyjną medycynę ludową’; pochodzi on z jednego z rdzennych języków Australii, pitjantjatjara. Czwarty wyraz, thicc (‘apetycznie zaokrąglony, puszysty, ponętny’, z ang. thick ‘gruby’), to pożyczka afroamerykańska, a zarazem lingwistyczne „A kuku!”, jak to ujęli eksperci z Macquarie Dictionary, którzy docenili to słowo jako pozytywnie wartościujące wygląd odbiegający od stereotypowego – dla białych – wyobrażenia urody.

Macquarie Dictionary nominuje co roku kilkadziesiąt słów w kilkunastu kategoriach (rolnictwo, kultura i sztuka, biznes, słownictwo potoczne, komunikacja, jedzenie i picie, środowisko naturalne, moda, zdrowie, Internet, polityka, społeczeństwo, sport, technologia, ogólne/inne). Na ostateczną listę kandydatów trafiło 16 słów i wyrażeń, wokół których w największym stopniu ogniskowała się w Australii debata publiczna. Znalazły się na niej między innymi: anecdata (anecdotal ‘anekdotyczny’ + data ‘dane’), czyli informacja, która zamiast bazować na systematycznych badaniach opiera się na wyrywkowych obserwacjach lub jednostkowych doświadczeniach, cleanskin ‘czystoskóry, o osobie niemającej tatuaży’ czy healthwashing (health ‘zdrowie’ + (white)washing ‘pranie, wybielanie’) – technika marketingowa prezentująca dany produkt spożywczy jako zdrowszy i mający większą wartość odżywczą niż w rzeczywistości, przy jednoczesnym pomijaniu jego cech mniej korzystnych dla zdrowia. Pojawiło się tu także znane z wyborów słów roku w innych krajach wyrażenie flight shaming ‘zawstydzanie za podróżowanie samolotem’, motywowane negatywnym wpływem emisji spalin na środowisko (tzw. ślad węglowy). Na listę trafiły również hedonometer (gr. hedone ‘przyjemność’) – algorytm wykorzystujący dane językowe do pomiaru poczucia szczęścia użytkowników mediów społecznościowych, zwłaszcza Twittera, oraz silkpunk – podgatunek science fiction czerpiący z estetyki, historii i kultury Azji (silk ‘jedwab’ + punk). Warto też odnotować twór o żartobliwej nazwie whataboutism (‘acowynatoizm’), czyli powszechnie stosowaną metodę zbywania trudnych pytań i zarzutów przez skierowanie uwagi na przewiny adwersarza.

Obecny na krótkiej liście kandydatów na słowo roku 2019 Macquarie Dictionary rzeczownik robodebt (też robo-debt; robo- ‘robotyczny’ + debt ‘dług’) 9 grudnia zwyciężył w plebiscycie internautów i trudno się temu dziwić. Robodebt to określenie dotyczące sporu prawnego, skandalu bądź afery, która wybuchła latem w Australii. Tysiące ludzi będących beneficjentami programów socjalnych dowiedziało się z dnia na dzień z pism urzędowych i od zatrudnionych przez państwo windykatorów, że musi spłacić dług, o którego zaciągnięciu nie miało pojęcia, gdyż wyliczył go algorytm porównujący dochody zgłoszone przy ubieganiu się o świadczenia z danymi australijskiego fiskusa. Chociaż zamierzeniem było uszczelnienie systemu wypłaty świadczeń, w bardzo wielu przypadkach dług okazywał się fikcyjny, ponieważ program użyty do jego wyliczenia nie uwzględniał rzeczywistych kwot dochodu za dany okres, lecz jego uśrednienie. Ponadto – jeśli nie przede wszystkim – robodebt, którego ofiarą padły tysiące Australijczyków, jest pozbawiony podstawy prawnej. Potwierdziły to zapadające już wcześniej orzeczenia sądów pierwszej instancji, a pod koniec listopada ostatecznie brak podstawy prawnej stwierdził sąd federalny.

9 grudnia ogłoszono również werdykt językoznawców z Narodowego Uniwersytetu Australijskiego w Canberze. Za słowo szczególnie ważne w dyskursie publicznym mijającego roku uznali oni rzeczownik voice ‘głos’, rozumiany jako wyraz woli rdzennych mieszkańców tego kontynentu i ich (wciąż jeszcze tylko postulowany) wkład w stanowienie prawa – głos nie dość słyszany i uwzględniany w sprawach publicznych. Wypowiedź o potrzebie „głosu Pierwszych Narodów” w kwestii parlamentu i rządu padła dopiero w 2015 roku z ust prawnika i działacza praw człowieka Noela Pearsona, dwa lata później pojawił się (odrzucony przez ówczesny rząd) postulat wprowadzenia odpowiedniego zapisu do konstytucji Australii. Obecnie trwa debata nad opracowaniem przepisów umożliwiających rdzennej ludności realne dojście do głosu; mają one być sformułowane w konsultacji z przedstawicielami Pierwszych Narodów. Co ciekawe, rzeczownik voice, który jak podkreśla przewodnicząca ANDC dr Amanda Laugesen, odnotował w 2019 roku znaczący wzrost frekwencji i ogniskował krajową debatę, nie znalazł się nawet na wstępnej długiej liście zgłoszeń opracowanej przez konkurencyjny komitet plebiscytowy.

Na krótką listę kandydatów ANDC na słowo 2019 roku trafiły jeszcze: wyrażenie spokojni lub cisi Australijczycy (quiet Australians) – bierna, nie zabierająca zazwyczaj głosu większość wyborców, przeciwieństwo wygadanych elit; fish kill ‘pomór ryb’ – nagła śmierć blisko miliona ryb w niedotlenionych akwenach w dorzeczu rzeki Darling w styczniu 2019 roku, a także określenia znane z wyborów słów roku w innych krajach – influencer ‘osoba, która reklamuje produkty lub usługi za pośrednictwem swego profilu w mediach społecznościowych’ i climate emergency ‘pogotowie klimatyczne, zagrożenie klimatyczne’ (słowo roku 2019 Oxford Dictionaries).

W roku 2018 słowem roku Australian National Dictionary Centre było wyrażenie Canberra bubble ‘canberska bańka’ – metafora obsesyjnego skupienia się polityków i mediów na centrum uprawiania polityki, a lekceważenia spraw ważnych dla zwykłych obywateli.

 

Werdykt Macquarie Dictionary:

https://www.macquariedictionary.com.au/resources/view/word/of/the/year/2019

 

Werdykt Australian National Dictionary Centre:

https://www.anu.edu.au/news/all-news/voice-declared-australia’s-word-of-the-year
http://ozwords.org/?p=8682#more-8682