Słowa sierpnia: imigrant i uchodźca

Podziel się

Wśród słów najbardziej kluczowych w prasie w sierpniu pierwsze miejsce zajmuje upał, ale rzeczownik ten był już omawiany na naszej stronie w lipcu 2014 roku. Na drugim miejscu jest referendum, zapożyczenie łacińskie o jasnej strukturze, którego historia jest krótka, tak jak i tradycja referendów w polskim systemie prawnym. Warto wspomnieć, że łaciński źródłosłów w znaczeniu ‘referować/ być ważnym’, miał pierwotnie znaczenie ‘przynieść z powrotem’ re-fero, re-fere. Referendum to gerundivum, czyli forma o znaczeniu mniej więcej ‘to, co ma być referowane/ważne’.

Ten komentarz poświęcimy jednak dwóm słowom kolejnym w porządku kluczowości, które wydają się ważne w perspektywie dłuższej niż referendum czy sezonowe upałsusza. Te słowa to imigrantuchodźca. Ich częstość w gazetach będzie prawdopodobnie rosła wraz ze wzrostem znaczenia problemu.

Imigrant to łacińskie zapożyczenie notowane dopiero w słowniku warszawskim (1900-1927) o strukturze łacińskiego imiesłowu czynnego od immigrare ‘przybyć’. Częstszy w języku niż imigrant jest emigrant; ten wyraz, który nie znalazł się wśród najbardziej kluczowych w sierpniu, notował już słownik Lindego (1807-1814). Uchodźca to polski odpowiednik emigranta, ale znajdziemy go  dopiero w słowniku warszawskim. W słowniku Lindego w podobnym znaczeniu występowało słowo uchodzień (zbudowane jak dzisiejsze przechodzień). Pierwszym, staropolskim odpowiednikiem uchodźcy był zabieglec: zawiedzie cię pan między naród nieznajomy i będziesz zabieglec (Biblia Leopolity, 1561).

Dwa słowa szczególnie częste ostatnio w prasie różnią się nie tylko pochodzeniem, lecz także punktem odniesienia. Imigrant to ten, kto przyjeżdża, uchodźca – ten, kto wyjeżdża, tak jak emigrant. Opisy słownikowe nie precyzują innych ważnych różnic między tymi słowami. Otóż uchodźca (angielskie refugee) opuszcza kraj zawsze z przymusu, z powodów politycznych lub religijnych, uciekając przed wojną, kataklizmem, ale nie po prostu w poszukiwaniu (lepszej) pracy. Imigrantami lub emigrantami nazywamy wszystkich, którzy zmieniają kraj pobytu z dowolnych względów. Dlatego apele o przyjęcie uchodźców z północnej Afryki i Bliskiego Wschodu mają większa siłę retoryczną niż apele o pomoc dla imigrantów. Łatwo krzyczeć „Nie chcemy imigrantów”, ale „nie chcemy pomagać uchodźcom” – to już trochę wstyd. W każdym razie wstydzili się ci niemieccy politycy i dziennikarze, ktorzy exodus z ogarniętej wojną pónocnej Afryki nazwali Sozialtourismus. Słowo to zostało uznane za najgorsze, najbardzej krzydzące określenie w mediach niemieckich w roku 2013 (Unwort des Jahres).

Słowo uchodźca pada zwykle w kontekście pomocy dla nowych przybyszów, a nawet określa ich status prawny. Słowo imigrant dotyczy częściej tych którzy mieszkają w nowym kraju od lat. Ważne konteksty dla słowa imigrant w prasie ostatnich dni oraz Narodowym Korpusie Języka Polskiego (nkjp.pl) to nie tylko pomoc polityczny, lecz nielegalny, zarobkowy, czarnoskóry, kolorowy, napływ czy integracja imigrantów. Z drugiej strony mamy konteksty uchodźca polityczny, uciekinier oraz status uchodźcy, ale połączenie nielegalny uchodźca jest rzadkie. Pytanie, czy właściwe jest charakteryzowanie uchodźców (imigrantów) poprzez kolor skóry wykracza poza ramy niniejszego komentarza. Polszczyzna musi sobie poradzić nie tylko ze słowem uchodźcaimigrant, ale z wieloma określeniami narodów i grup ludzkich, które obrastają nie zawsze uświadomionymi skojarzeniami.

Emigrantemigracja to także ważne słowa klucze w historii Polski. Wystarczy wspomnieć Wielką Emigrację sprzed 180 lat czy dramat Emigranci Sławomira Mrożka (1974). Pamiętajmy, że sam Mickiewicz nie nazywał Polaków na obczyźnie emigrantami, lecz pielgrzymami, Słowacki i Norwid używali już słowa emigrant w sposób naturalny. Wśród kolokacji korpusowych znajdziemy też inne ważne dla historii Polski: fala emigracji, emigracja marcowa, (po)wojenna, solidarnościowa czy wreszcie młodanajnowsza.

I na koniec uwaga ortograficzna. W słowie uchodźstwo, pokrewnym uchodźcy uchodzić, nawet wykształceni i oczytani Polacy często robią błąd, sugerując się znacznie częstszymi formacjami od czasowników  zakończonymi na –dztwo (np. doradztwo, świętokradztwo).

Marek Łaziński

print