Słowo kwietnia: gimnazjum

Podziel się

Marek Łaziński, Monika Kwiecień

 

W kwietniu wyrazami o najwyższej kluczowości, oprócz samej nazwy miesiąca, były: katastrofa (smoleńska), gimnazjalny i podkomisja. Katastrofa znalazła się na shortliście w plebiscycie na słowo roku 2011. Tym razem poświęcimy nieco uwagi drugiemu z wymienionych wyrazów, czyli gimnazjum i jego rodzinie słowotwórczej.

Słowo gimnazjum w swojej zlatynizowanej formie gimnasium pochodzi od gr. γυμνάσιον gymnásion. Początkowo oznaczało publiczne miejsce ćwiczeń (dziś można by je porównać do siłowni na świeżym powietrzu), potem – już w starożytnym Rzymie – szkołę średniego stopnia. W nowożytności gimnazja zaczęto tworzyć w okresie renesansu i reformacji. Słynne gimnazjum strasburskie Jana Sturma, które zyskało status akademicki, stało się wzorem dla szkół w innych częściach Europy, m.in. dla cieszących się wysoką renomą ewangelickich placówek oświatowych w Elblągu, Toruniu czy Pińczowie, a następnie dla kolegiów jezuickich. W nowopolskim systemie szkolnym gimnazjum w różnych formach funkcjonowało do 1948 r., a potem od reformy oświatowej z roku 1999. Co będzie dalej, zobaczymy.

Już renesansowy leksykograf Jan Mączyński oddaje syntetycznie zarówno starożytne, jak i późniejsze znaczenie tego wyrazu: gimnazjum to „wszelaka szkoła, gdzie się czego uczą, albo nauk, albo szermować, skakać, tańcować” (Lexicon Latino Polonicum z 1564 r.). W słowniku Samuela Bogumiła Lindego znajdujemy z kolei etymologiczny związek gimnazjum i gimnastyki: „miejsce, szkoła do ćwiczenia ciała w rożnych sztukach, iako to w zapaskach, w bieganiu, szermowaniu. Od słowa γυμνoς nagi, że się w nim nago młodź ćwiczyła, teraz w sensie niewłaściwym bierze się za szkołę, gdzie żaków uczą”. Uczęszczający do takiej szkoły to gimnazjasta, gimnastyka zaś to „nauka ćwiczenia ciała, robiąca go udatnym i czerstwym, część fizycznej edukacyi”. Sam S.B. Linde był dyrektorem słynnego Liceum Warszawskiego (1804-1831), utworzonego na wzór oświeceniowego francuskiego lycée, czyli ogólnokształcącej szkoły średniej, i działającego pod patronatem Towarzystwa Przyjaciół Nauk (zachował się przedstawiający go rysunek autorstwa ucznia – Fryderyka Chopina). Po upadku powstania listopadowego szkołę przekształcono w I Gimnazjum Guberialne z siedzibą w pałacu Kazimierzowskim (obecnie rektorat Uniwersytetu Warszawskiego). Z miejsca gimnazjum w systemie edukacji około połowy XIX wieku zdaje sprawę słownik tzw. wileński (1861): „[D]ziś zwykle tak nazywają szkołę, gdzie się początkowe nauki udzielają”.

 

Samuel Bogumił Linde, rys. Fryderyk Chopin, ok. 1823-1826

Gimnazja, ich uczniowie i nauczyciele są bohaterami wielu utworów literackich z XIX i pierwszej połowy XX w. „Skończyły się wakacje, wracali do gimnazjum studenci” – czytamy w powieści Nad poziomy Wołodego Skiby (wł. Władysław Sabowski) z 1888 r. o ożywieniu ogarniającym z tej okazji Piotrków Trybunalski, gdzie toczy się akcja ulokowana w okresie tuż przed wybuchem powstania styczniowego. Do najbardziej znanych portretów epoki gimnazjów pod rozbiorami, nie licząc zapomnianych już dziś Wspomnień niebieskiego mundurka Wiktora Gomulickiego (1906), należy niewątpliwie opisane przez Stefana Żeromskiego gimnazjum w Klerykowie (autorski kryptonim Kielc) z powieści Syzyfowe prace (1898).

W świetle kolokatów, czyli najczęstszych skojarzeń wyrazowych w Narodowym Korpusie Języka Polskiego, gimnazjum jest zazwyczaj publiczne, z rozróżnieniem na miejskie, gminne, powiatowe oraz katolickie. Rzeczowniki z gimnazjum kojarzone to oczywiście uczeń i uczennica, absolwent, klasa, dyrektor i nauczyciel, a także egzamin i katecheza.

Słowo gimnazjum jest podstawą regularnych znaczeniowo derywatów gimnazjalist(k)a i gimnazjalny (dawniej gimnazist(k)a i gimnazjowy), a w ostatnim dwudziestoleciu także innych. Najpierw był gimbus, autobus dowożący uczniów do gimnazjum według pomysłu ministra Mirosława Handkego (autora reformy edukacyjnej z 1999 r. i słowa gimbus). Wkrótce to słowo zaczęło oznaczać ucznia gimnazjum, a potem – w znaczeniu jeszcze bardziej metaforycznym – osobę zachowującą się na poziomie gimnazjum. W ten sposób słowo początkowo neutralne nabrało wyraźnej oceny negatywnej. Odpowiedniki żeńskie to gimbuska i silniej lekceważące – gimbusiara. Gimnazjum nazwano gimbazą, a wkrótce słowo to zaczęło oznaczać ogół gimbusów lub ich styl zachowania. Gimbus (gimb), gimbaza i kolejne derywaty to słowa odchodzącego dziesięciolecia. W plebiscycie na słowo roku młodzieży w roku 2016 gimbaza się pojawia, ale nie wśród laureatów (zwyciężył sztos przed ogarnąć i masakrą).

 

Taras do rekreacji w żeńskim gimnazjum im. królowej Jadwigi w Warszawie
z widokiem na kościół św. Aleksandra na pl. Trzech Krzyży
(źródło: Jerzy S. Majewski, Warszawa nieodbudowana. Lata dwudzieste, Warszawa 2004)

Na ilustracji u góry:  Tadeusz Czapski, Odezwa do uczniów Wołyńskiego Gimnaziium, i do zacnych ziomków, którzy dzieci swoie do tey szkoły oddaią, [cenz. 1812], fragment. Gimnazjum Wołyńskie (zał. 1805), przekształcone po 1817 r. w Liceum Krzemienieckie, zwane było też Atenami Wołyńskimi.

print