słowo kwietnia

Podziel się

Zarodek słowem kwietnia.

Komentarz Marka Łazińskiego

Jeśli nie uwzględniać wysokiej frekwencji nazwisk i nazw miejscowych (ThatcherBoston), to słowem najczęściej występującym w prasie kwietniu w stosunku do poprzednich miesięcy okazał się zarodek. Frekwencja tego słowa wzrosła w prasie codziennej ponad dziesięciokrotnie od 21 kwietnia, kiedy przytoczono i zaczęto komentować słowa Jarosława Gowina.

Jednak kolokacje (połączenia) słowa zarodek w tekstach Narodowego Korpusu Języka Polskiego (http://www.nkjp.pl) związane są przede wszystkim z organizmami ludzkimi i zwierzęcymi: klonować (klonowanie), zamrażać zarodki, implantacja, transplantacja zarodków, płód, zarodek ludzki, nadliczbowy (w zapłodnieniu in vitro), ale także zarodek pszenny, kurzy, myszyowcy (sklonowanej owcy Dolly).

Obecna popularność tego słowa dotyczy oczywiście zarodków ludzkich i tego, co dzieje się z nimi w procesie zapłodnienia in vitro. Zwróćmy uwagę, że język traktuje zarodek raczej jak rzecz niż osobę. Rzeczownik ten ma rodzaj męskorzeczowy, a nie męskoosobowy, tzn. biernik równy jest mianownikowi, a nie dopełniaczowi. Pamiętajmy jednak, że w gramatyce etykietki „męski″, „żeński″, „rzeczowy″ czy „osobowy″ są często umowne, a językoznawstwo na pewno nie jest od wyrokowania o tym, kiedy zaczyna się życie ludzkie.
Słowo zarodek jest obecne w polszczyźnie od dawna, poświadcza je już słownik S. B. Lindego (1807-1814) i proponuje podobne do dzisiejszych eksplikacje w odniesieniu do ludzi i żywych organizmów oraz znacznie rzadsze znaczenie abstrakcyjne: zarodek (dawniej też zaród) jako początek, źródło czegoś: niepewności czy nadziei. Dziś to znaczenie rozpoznajemy najczęściej w zwrocie zdusić coś w zarodku (np. bunt).”

print