Josef Meister, pierwszy człowiek, u którego zastosowano szczepionkę na wściekliznę, przy pomniku Louisa Pasteura, Paryż 1935, NAC, domena publiczna

słowo listopada: SZCZEPIONKA

Podziel się

W listopadzie najwyższą kluczowość miały słowa: strajk (słowo kwietnia 2019 r.), niepodległość (słowo listopada 2015 r.), kobieta (słowo października 2016 r.),  protest (II miejsce w plebiscycie internatutów w 2016 r.), marsz (słowo maja 2016 r.), COVID-19, budżet, aborcja (słowo października), weto, lockdown (słowo roku Słownika Collinsa i w RPA), szczepionka. Wyrazem, który omówimy, jest szczepionka.

Josef Meister, pierwszy człowiek, u którego zastosowano szczepionkę na wściekliznę, przy pomniku Louisa Pasteura, Paryż 1935, NAC, domena publiczna
Josef Meister, pierwszy człowiek, u którego zastosowano szczepionkę na wściekliznę, przy pomniku Louisa Pasteura, Paryż 1935, NAC, domena publiczna

O szczepionkach pisaliśmy już, omawiając słowo stycznia — wyraz epidemia. Nie wiedzieliśmy wówczas, że za kilka tygodni przyjdzie nam się zmagać z pandemią, nie wiedzieliśmy też, że niespełna rok później zacznie się planowanie masowych szczepień. „Odkąd bowiem Edward Jenner na początku XVIII w. podał zapobiegawczo szczepionkę z ospy krowianki, która okazała się skuteczna przeciw ospie prawdziwej (tzw. czarnej), jest to najskuteczniejszy sposób eliminowania chorób, które mogłyby spowodować kolejne epidemie i pandemie”1.

Przypomnijmy też i tym razem o dwóch polskich uczonych, którzy mają wielkie zasługi dla zwalczania chorób zakaźnych: Rudolfie Weiglu i Hilarym Koprowskim. Pracujący we Lwowie Weigl jako pierwszy opracował skuteczną szczepionkę na tyfus, warszawiak Hilary Koprowski — ustną szczepionkę przeciw polio. Przyczynił się on też do stworzenia  nowoczesnej szczepionki przeciw wściekliźnie, która zastąpiła bolesne wkłucia w brzuch, jakich wymagała szczepionka opracowana przez Ludwika Pasteura. Podobnie jak stosowana od 1960 r. szczepionka urodzonego w Białymstoku Alberta Sabina, była ona podawana doustnie. Osoby nieco starszego pokolenia pamiętają zapewne ostatnią epidemię choroby Heinego-Medina w Polsce w latach 50. i słodkawą szczepionkę, którą należało wypić, a która trafiła do Polski dzięki pomocy Koprowskiego. Przypomnijmy też, że Rudolf Weigl w czasie drugiej wojny światowej  przyczynił się do ocalenia wielu ludzi, w tym matematyków Stefana Banacha, Bronisława Knastera i Władysława Orlicza.
Rzeczownik szczepionka pochodzi od czasownika szczepić, notowanego w polszczyźnie od XVI w. najpierw w znaczeniu ogrodniczym, czyli jako czynności polegającej na przeniesieniu gałązki rośliny szlachetnej w tę, którą chcemy uszlachetnić. Jest on spokrewniony z wyrazami szczapaszczep, również wywodzącymi się od prasłowiańskiego *ščepiti ‘rozłupać’ (Boryś 2006). Znaczenie związane z uodparnianiem organizmu na patogeny wytworzyło się później, jeszcze Słownik „wileński” jako synonim podaje wakcynować ‘zaszczepić ospę sztuczną’ (krowiankę, od łc. vaccinus ‘krowi’). Wyraz ten chyba stosunkowo szybko został zastąpiony przez rodzimy czasownik szczepić i pochodne od niego szczepienie. Oba notuje słownik S.B. Lindego (1807-14), cytując wydaną w 1792 r. w Kaliszu  Naukę cyrulicką Ludwika Perzyny, „Gazety wileńskie” z 17742 informując o śmierci francuskiego uczonego Charlesa-Marie Condamine, piszą: „Ten literat był dobrze znaiomy całey Europie, z wielkiey swoiey w różnych naukach biegłości  z przedsięwziętych z rozkazu królewskiego woiżów do Ameryki, mianowicie do Peru dla determinowania figury ziemi, i z wydanych wielu ksiąg osobliwie na obronę i zaletę szczepienia ospy”. Szczepienie weszło do języka ogólnego, w specjalistycznym została natomiast wakcyna.
Po eksperymencie Edwarda Jennera w 1796 r. szczepienia zaczęto prowadzić w całej Europie — co nie zawsze przebiegało bez oporu. W 1803 r., w którym w Wilnie zorganizowano Instytut Wakcynologiczny, mający bezpłatnie szczepić dzieci przeciw ospie, do „Kuriera Litewskiego” napisali medycy z Uniwersytetu Wileńskiego, alarmując, że w mieście szerzy się szkodliwa propaganda zniechęcająca do szczepień dzieci mimo trwającej epidemii: „Możeż być wolny na sumnieniu ten, który takie publikować śmiał fałsze, kiedy widzi codzienne znaczną liczbę dzieci z ospy umierające które wszystkie mogłybyby bydź przy życiu zachowane, gdyby jego szkodliwe rady rodziców od wakcyny nie odstręczyły; […] to wrażenie, które się dzisiaj tak nieszczęśliwie uczuć dało, długo trwać jeszcze może, łatwiey bowiem iest odstraszyć, aniżeli wrócić odwagę zalęknionemu”3.
Zbawienne skutki szczepienia ospy nie dały jednak na siebie długo czekać, a trapieni chorobami zakaźnymi ludzie z nadzieją przyjmowali kolejne odkrycia wakcynologiczne. W 1886 roku „Gazeta Rolnicza” pisze o szczepionce przeciw wściekliźnie wynalezionej przez Ludwika Pasteura, nie kryjąc entuzjazmu: „Genijalne prace Pasteura wykazały możność zapobiegania wściekliźnie, ale w tym tylko wypadku, jeżeli sposób zapobiegania będzie zastosowany w krótkim przeciągu czasu po ukąszeniu,— wścieklizny zaś rozwiniętej już sposób Pasteura nie uleczy. Być może, że z biegiem czasu, na zasadzie liczniejszych doświadczeń, Pasteur nawet i w takich wypadkach otrzyma jakieś pożądane skutki; w każdym jednak razie to, co już od tego czasu zrobił w sprawie wścieklizny, budzi ogólne uwielbienie i podziw dla znakomitego badacza”4.
Choć z dzisiejszej perspektywy zwalczanie szczepień ochronnych i tzw. ruchy antyszczepionkowe, nazywane także proepidemicznymi, mogą się wydawać zjawiskiem ostatnich lat, zawsze istnieli ich przeciwnicy. W wydawanych w Berlinie broszurkach o bałamutnym tytule „Przewodnik zdrowia”5 znajdziemy te same argumenty, które można usłyszeć i dzisiaj — jak choćby o tym, że szczepieniami są zainteresowani wyłączni wytwórcy szczepionek i przeprowadzających je instytucji, a wprowadzany preparat jest w istocie chorobotwórczy: „[r]ównież istnieje rozpowszechnione mniemanie, że szczepienie ospy zapobiega epidemjom ospy, a przynajmniej osłabia ich siłę. Mniemanie to jest oparte jedynie na statystyce, układanej po większej części przez lekarzy, utrzymujących szumnie zwane Instituty szczepienia ospy i czerpiących z tego źródła dochody dość znaczne, statystyce, przedstawiającej materjał stronny i naciągany. Samo zaś szczepienie, jako zasadzające się na wprowadzaniu ropy z chorego zwierzęcia do krwi człowieka zdrowego i powodujące jej zanieczyszczanie, jest przeciwne najelementarniejszym zasadom hygieny i zdrowego rozsądku, gdyż z pojęciem hygieny i zdrowia łączymy pojęcie czystości krwi a nie jej zakażanie”. Co ciekawe, sam przymiotnik antyszczepionkowy jest w polszczyźnie stosunkowo nowy, poświadczenia jego użyć pochodzą z ostatnich 20 lat. Dla porównania Oxford English Dictionary datuje przymiotnik anti-vax na połowę XIX w., a dopiero określający osobę wyraz anvi-vaxxer notuje jako nowość ostatniego stulecia. Jak pokazuje korpus Monco6 liczba użyć antyszczepionkowy z roku na rok przyrasta, podobnie jak liczba użyć pochodzącego od niego rzeczownika antyszczepionkowiec. Ten wzrost użyć jest smutnym świadectwem tego, jak łatwo nieudokumentowane wątpliwości można zaszczepić, odwołując się do braku wiedzy, nieufności i naiwnego przeciwstawienia „natury” temu, co  „sztuczne”. Tym bardziej cenny jest gest Baracka Obamy, George’a W. Busha i Billa Clintona, którzy postanowili publicznie się zaszczepić, by wątpiących przekonać o bezpieczeństwie szczepionek przeciw COVID-19. Oby okazali się tak skuteczni, jak opisywany w 1806 r. przez „Gazetę Warszawską” proboszcz Lassiton z francuskiego Bessine niedaleko Niort (znanego może niektórym z „Serotoniny” Michaela Houellebecqa) w Akwitanii, który „nie miał był ospy, sam sobie zaszczepił krowią, wszedł potym na ambonę, wystawił parafianom obraz klęsk tey choroby, które porównywaiąc z owemi plagami Egiptu, zakończył przemowę temi słowy: „Moie dzieci! Mam teraz przy sobie lekarstwo na chorobę, która lada dzień może napadnie wasze familie. Sam sobie za szczepiłem krowią ospę; przychodźcie na plebanią, znaydziecie tam człowieka nie interessowanego, który zabespieczy was od tey okrutney choroby.” — Parafianie pociągnieni słowy i przykładem swego Plebana, dali się wakcynować, a pomyślny skutek nadgrodził ich zaufanie”7.

 

Footnotes

  1. Słowo stycznia: epidemia.
  2. R.14, nr 12, (19 marca 1774)
  3. Kuryer Litewski : Za Naywyższem Dozwoleniem Imperatora JMCI Całey Rossyi” 1803, Nro 61 (1 sierpnia).
  4. „Gazeta Rolnicza” R.26, nr 1 (2 stycznia 1886), Polona.
  5. Choroby dziecięce a mianowicie odra, żarnice, szkarlatyna i błonica, koklusz itp., powstanie tych chorób, zapobieganie im jakoteż przyrodne leczenie tychże”, Berlin: „Przewodnik Zdrowia”, [1907]. Tę samą treść można znaleźć pod innymi tytułami, np. W. Pixa, O krzyczącej niedorzeczności i strasznej szkodliwości szczepienia ospy, Berlin: „Przewodnik Zdrowia”, 1906.
  6. http://monco.frazeo.pl/
  7. Gazeta Warszawska” 1806, nr 48 (17 czerwca).
Previous Article
Next Article