słowo lutego: drzewo

Podziel się

 

Obok – cyklicznie już wracających – walentynek, związanych z bieżącymi wydarzeniami nazw własnych Lahti i [Beata] Szydło, a także Ajax (klub sportowy), Oświęcim  Klątwa oraz skrótowiec BOR, do wyrazów o najwyższej kluczowości w lutym należały: seicento, smog (opisany w listopadzie 2015 r.  i przypomniany w styczniu br.), kolumnadrzewo. Ten ostatni wyraz omówimy w tym miesiącu.

Drzewo to wyraz o bogatych konotacjach. Już w „Księdze Rodzaju” (2,9) opisane są dwa ważne drzewa, które Bóg umieścił w Edenie: Drzewo życia i drzewo wiadomości dobrego i złego. Jak pamiętamy, owoców tego drugiego nie wolno było ludziom spożywać, a złamanie zakazu spowodowało wygnanie z raju. Drzewo życia (arbor vitae) znajdowało się w samym środku rajskiego sadu, jego owoce miały zapewniać ludziom nieśmiertelność. Podobne drzewa znane są też z innych wierzeń, np. z mitologii skandynawskiej. Yggdrasil  był drzewem Odyna. Jego korzenie przechodziły przez trzy krainy: Asgard (krainę bogów), Midgard (położony między niebiem a piekłem świat ludzi)  i Hel (krainę umarłych), a pod korzeniami mieszkały Norny, podlewające drzewo codziennie wodą życia. W konarach drzewa mieściło się jeszcze kilka innych krain. We wdzięcznej książeczce przybliżającej młodszym czytelnikom mity skandynawskiej (Ch. Björk, „Smoki i rycerze” przeł. Agnieszka Stróżyk, Zakamarki, Poznań 2014) czytamy:

Hajmdal chodził często do drzewa Yggdrasil, tak ogromnego, że prawie nie można było dostrzec jego wierzchołka. Pił tam wodę z trzech magicznych źródeł, wypływających spod korzeni. Woda ta dawała siłę, odwagę i mądrość, a te zawsze się przydają.

Hajmdal wiedział, że pod drzewem miał swoja jamę straszliwy smok Nidhogg, który podgryzał i niszczył korzenie Yggdrasila. W koronie drzewa schronienie znajdowało kilkoro zwierząt. Na samym czubku mieszkał orzeł. Po gałęziach przechadzały się cztery jelenie, nawet jeśli to może się wydać dziwne. Po pniu Yggdrasila biegała wiewiórka. Ale to już mniej dziwne. Pod drzewem przesiadywały niedźwiedzie i wyczekiwały na miodową rosę. Bowiem poranna rosa, spływając z liści Yggdrasila, zamieniała się w miód.

W dalszej części opowieści smok zostaje strącony przez Hajmdala w przepaść, a wcześniej unieszkodliwiony za pomocą ciągutek, przy wydatnej pomocy wszystkich zwierząt i samego drzewa, które podstawia smokowi korzeń.

Z Yggdrasilem wiąże się ważne wydarzenie związane z Odynem, który poświęcił samego siebie samemu sobie w ofierze, za co został obdarzony wiedzą o mocy run:

Wiem, że wisiałem na wiatrem owianym drzewie
Przez dziewięć nocy,
Oszczepem zraniony, Odinowi ofiarowany
Sam sobie samemu.
Na tym drzewie, o którym nikt nie wie,
Z jakich wyrasta korzeni.
Chlebem mnie nie karmiono, ni napojem z rogu,
Wypatrywałem ku dołowi,
Przyjąłem runy – wołając przyjąłem,
Spadłem potem stamtąd. […]
Wtedy zacząłem dojrzewać i rozumieć
I rosnąć, i mężnieć;
Słowa mi z słów słowa stwarzały –
Czyny mi z czynów czyny stwarzały.
(„Edda poetycka”, przeł. A. Załuska-Strömberg, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1986)

Drzewa znajdujemy też w mitach celtyckich czy w słowiańskim kulcie dębów. W drzewo wawrzynowe została przemieniona Dafnis.

Wiele opowieści baśniowych rozgrywa się w lesie, a więc w skupiskach drzew. Przez las wędrugje Czerwony Kapturek oraz Jaś i Małgosia. W Stumilowym Lesie mieszkają bohaterowie Kubusia Puchatka. Drzewne istoty Śródziemia, entowie, są sprzymierzeńcami hobbitów w walce przeciw Sarumanowi. Różnorodność entów, jak pamiętamy, zdumiała hobbitów:

Wreszcie hobbici mogli im się przyjrzeć z bliska. Spodziewali się, że zobaczą gromadę sobowtórów Drzewca, tak do siebie podobnych, jak hobbit do hobbita – przynajmniej w oczach obcoplemieńca – toteż zdumieli się niezmiernie, stwierdzając, że z entami sprawa przedstawia się zupełnie inaczej. Różnili się między sobą tak jak drzewa; niektórzy — jak drzewa tej samej nazwy, które jednak inaczej wyrosły i różne przeszły koleje losu; inni — jak drzewa odmiennych gatunków, tak niepodobne jak brzoza do buka albo dąb do jodły. […] W pierwszej chwili oszołomiła Meriadoka i Pippina przede wszystkim ta niezwykła różnorodność leśnego plemienia, mnóstwo rozmaitych kolorów, kształtów, sylwetek wyższych i niższych, cieńszych lub grubszych w pasie, o dłuższych lub krótszych ramionach i nogach, o różnej też ilości palców u rąk i stóp… (J. R.R. Tolkien, „Dwie wieże”, Czytelnik, Warszawa 1981, przeł. M. Skibniewska).

Narodowym Korpus Języka Polskiego  drzewo  najczęściej jest owocowe rośnie. Tuż za sadami są drzewa genealogiczne i – wspominane już drzewo życia. Nieco częściej drzewaliściaste niż iglaste, a następnie oliwne. Z drzew spadają liście, na drzewach rosną liście i owoce, pod drzewami odpoczywamy, gdyż rzucają cień. Stare drzewa, a czasem tylko przydrożne, wycina się. Drzewo ma — językowo — wyraźną budowę; to korona (gałęzie, konary) i pień.

Słownik „wileński”, podobnie jak inne, oprócz długich katalogów określeń przymiotnikowych (wysokie, olbrzymie, rozłożyste) dostrzega też  wielkie gospodarcze znaczenie drzewa, notując wyraz drzewodziej jako dawne ogólne określenie zawodów, które z drzewa korzystają, przetwarzając je, takich jak cieśli, kołodziejów, stolarzy czy stelmachów.

Świadectwem bogatego życia w różnych częściach drzewa są nazwy większych i mniejszych zwierząt, np. trzy określenia czerwia: drzewotocz, drzewogryz, drzewosiek. Drzewiporzec albo drzewoporzec (łc. dendrobium) to nadrzewna odmiana storczyka, a drzewojad to dawne określenie arniki. Drzewoniszcz to grzyb porastający drewnianie ściany, a drzewianka — mała żabka żyjąca na drzewach.

Drzewami zajmują się też językoznawcy. W „Kursie językoznawstwa ogólnego” drzewo (arbor) służy objaśnieniu znaku językowego. Ale znacznie większy użytek z matematycznie zdefiniowanych drzew zrobili przede wszystkim badacze składni. Drzewa zależności, wprowadzone do szerokiej świadomości przez Luciena Tesnière’a, i drzewa składników bezpośrednich (zaproponowane przez dystrybucjonistów amerykańskich, a następnie spopularyzowane przez gramatyki generatywne) służą do przedstawiania struktur konstrukcji składniowych.

Magdalena Derwojedowa

print