Słowo maja: majówka

Podziel się

Tegoroczny maj okazał się miesiącem chyba zbyt wielu wydarzeń, odzwierciedlonych w takich słowach kluczowych jak festiwal, śmierć czy sekcja. Żadne z tych słów nie zdominowało jednak słownictwa na tyle, by swoją kluczowością przeskoczyć nawracające wyrazy, takie jak majówka czy matura. Omówimy pierwszy z nich.

Z punktu widzenia formalnego majówka to rzeczownik pochodny od nazwy miesiąca maj i oznaczający coś, co z majem ma związek. Przyrostek (sufiks) -ówka często wyraża taką funkcję: parapetówka (dosł. ‘coś na parapecie’, powitalne przyjęcie w mieszkaniu), domówka (dawniej — prywatka), łakociówka (szuflada na łakocie), kreskówka (film animowany), wiśniówka, dereniówka, jałowcówka (wstrząśnięta, nie zmieszana), żubrówka i wiele, wiele innych.

Majówka  kojarzy się z krótkim odpoczynkiem, podmiejską wycieczką w wolny dzień. Słownik Wileński podaje, że to »przechadzka i zabawa śród zielonych lasów i łąk w miesiącu maju«. „Majówka” Feliksa Nowowiejskiego (1945) na trzy głosy i fortepian daje taki obraz:

Po co ciągle w mieście siedzieć,
Nad książkami głowę biedzić,
Zaśpiewajmy, pożegnajmy stary Piasta gród!
Hej, hej ramię do ramienia,
niech po rosie zabrzmią pienią
Spoczniem w gaju przy ruczaju
Nad kryształem wód!
Niechaj gnuśnik bruki zbija,
I sił staje w pola, w gaje
i w cienisty las!

Majówki były bardzo popularną rozrywką przed wojną – częściowo wiązało się to z ideą rekreacji jako pożytecznego spędzania czasu, a także upowszechnieniem dni wolnych od pracy, w tym również urlopów (Polacy zyskali takie prawo w 1922 roku, w maju). Majówki odbywały się w niedziele, choć niekoniecznie w maju. Wymownym potwierdzeniem tego, że do majówki maj nie jest potrzebny, jest zaproszenie Towarzystwa Powstańców i Wojaków w Sicienku, które zachęca sympatyków do przybycia niedzielę, dnia 7 lipca 1929 r. nad staw w Wojnowie, „na zabawę latową (majówkę)”. Nie jest to przykład jednostkowy; Związek Strzelecki co prawda zaprasza w Uniejowie na majową niedzielę, ale już Związek Urzędników Kolejowych zaprasza 11 lipca 1924 r. na wycieczkę statkiem z Puław do Janowca, z tańcami na pokładzie i postojem na majówkę w Kazimierzu w drodze powrotnej. Rejs przewidziano na lipiec. Te zmiany dostrzega SJPDor, pisząc «wycieczka za miasto wiosną lub latem, zwykle w maju, połączona często z zabawą, tańcami».

Nierzadko majówki były organizowane jako imprezy, na których zbierano datki na rozmaite cele. Wspomniany już Związek Urzędników Kolejowych zbierał fundusze na cele kulturalno-oświatowe. Strażacy z Suchowoli, zbierający w lipcu 1922 r. datki na swoją działalność, zachwalają muzykę i tańce na specjalnie ułożonej podłodze, loterię fantową, francuską pocztę, targi amerykańskie, konkurs piękności dla pań i panów oraz wiele innych atrakcji.

Stosunkowo szybko ważną częścią majówek, szczególnie organizowanych dla pozyskania funduszy, stał się bufet. O jego obfitości na organizowanej przez siebie majówce zapewniają urzędnicy kolejowi. Bufet polecają też organizatorzy majówki na rzecz szkoły w Święcicy (niedaleko Wołkowyska), oferując ponadto pocztę francuską, piesze wyścigi majówkowiczów (majówkarzy) z nagrodami i 3 amatorskie przedstawienia, w tym jedno z tańcami ukraińskimi.

Związek Pracy Obywatelskiej Kobiet z Kolna obok „obficie zaopatrzonego” bufetu i atrakcji („poczta francuska, confeti, serpentine i wiele niespodzianek”) zapowiada dojazd autobusami na miejsce zabawy, a w razie czerwcowej niepogody – przeniesienie zabawy na wieczór, do remizy. Pogoda jest troską nie tylko kolneńskich pań. W ogłoszeniu Związku Hallerczyków (Placówka Żeńska) z lat trzydziestych, organizatorzy starają się, by majówka statkiem do Młocin (parku nadal bardzo popularnego wśród warszawiaków) odbyła się jeszcze w maju (27 lub 31), ale gdyby w tych dwóch terminach pogoda zawiodła, dopuszczają najbliższą niedzielę w czerwcu (3.06).

Konrad Brandel, Majówka na Bielanach, ok. 1885

Jeszcze w latach siedemdziesiątych Wanda Chotomska napisała, a Gawęda śpiewała do melodii Andrzeja Zygierewicza:

Nie mamy samochodu,
lecz przecież są tramwaje,
więc jedźmy na majówkę
w niedzielę razem z majem.
Zabiera się wałówkę,
herbatę oraz psa,
a tutaj się za nami
piosenka jeszcze pcha.
Na majówkę, na majówkę,
razem z mamą, razem z tatą
na wędrówkę.
Tam gdzie łąka,
tam gdzie las,
gdzie nie było
jeszcze nas,
na majówkę na wędrówkę.

Współcześnie znaczenie majówki się trochę zmieniło. W znaczeniu zabawy tanecznej na świeżym powietrzu coraz częściej występuje potańcówka, imprezy plenerowe z różnych okazji znacznie częściej niż majówkami nazywane są piknikami (ISJP uważa te dwa wyrazy, chyba już trochę niesłusznie, za synonimy). Mamy pikniki rodzinne, historyczne, charytatywne, lotnicze, integracyjne, naukowe i oczywiście Piknik Country (por. NKJP). Majówka to dziś przede wszystkim przypadające na początek maja święta 1 Maja i Konstytucji 3 Maja, łączący je Dzień Flagi oraz weekend przed- lub poświąteczny.

Wydłużeniu czasu — od niedzielnego popołudnia sto lat temu do prawie tygodnia współcześnie — towarzyszy zawężenie znaczenia: majówka nie jest wyprawą w plener, za miasto na tańce i radosną zabawę, ale wydłużonym świątecznym wolnym czasem, często przeznaczanym na krótkie wiosenne wakacje.

Ilustracje: ogłoszenie o majówce z 1923, „Majówka na Bielanach”, fotografia Konrada Brandla ok. 1885; oba ze zbiorów Polony.

print