słowo marca

Podziel się

Słowem marca jest aneksja.

Komentarz Magdaleny Derwojedowej.

Aneksja pojawiała się, rzecz jasna, w kontekście wydarzeń na Krymie. W polskich mediach słyszeliśmy i czytaliśmy o aneksji Krymu, w angielskich o Crimea annexation, a w niemieckich — wymiennie o Annexion der KrimAnschluss der Krim, jednak po rosyjsku czytamy o вхождении Республики Крым (в состав Российской Федерации), присоединении Крыма (к России), a nawet o возвращениивоссоединении; z drugiej strony można też znaleźć takie określenia jak аннексия Крыма czy захват.

Wyraz aneksja pochodzi od łac. annexio ‘przyłączenie’. Jeszcze przez słownik „warszawski” jest on notowany również w znaczeniu ‘zabór mienia, gruntów’: Musiał na rzecz swoją dokonać przyzwoitych z jego majątku aneksji., potem już tylko w znaczeniu «przyłączenie siłą, zagarnięcie obcego terytorium» (SJPDor, podobnie w USJPISJP). Trzystumilionowa próbka NKJP dowodzi, że współcześnie wyraz ten odnosi się już tylko do terytorium: aneksja Zaolzia (Śląska Zaolziańskiego), ziem wschodnich, obu prowincji
francuskich w 1871
, Lotaryngii, republik Transwal i Orania, tej wyspy w 1896 r., Tahiti w 1891 r., Czechosłowacji, obcych terytoriów. Wyraz ten jest opisywany przez USJP jako synonim rzeczownika zabór, ten ostatni jednak bardzo często odnosi się do rzeczy ruchomych, co pokazują liczne (ok. połowy wszystkich wyszukań w podkorpusie NKJP) utarte wyrażenia takie jak zabór mienia, przedmiotów, gazu czy zabór na szkodę. Połączenia z nazwami terytoriów są rzadsze i w wielu wypadkach dotyczą Polski; mamy jednak zabór Litwy, Łotwy i Estonii, zabór Trypolitanii i Cyrenejki, zabór Wiednia oraz zabór Wielkopolski i Pomorza. Zabór utrwalił się też w polszczyźnie w odniesieniu do ziem, które w wyniku rozbiorów przypadły Rosji, Austrii i Prusom.

Wyrazem o nieco szerszym znaczeniu niż aneksjazabór jest zajęcie (w USJP podane jako ich hiperonim, czyli wyraz nadrzędny znaczeniowo, o szerszym zakresie). Co ciekawe, słowniki w definicjach odnoszą je do rzeczy ruchomych i działań prawnych, przede wszystkim komornicznych, tymczasem nawet w zrównoważonym podkorpusie NKJP znajdujemy takie przykłady jak zajęcie Czechosłowacji, Zaolzia, Dahomeju, Maroka czy Ukrainy Zakarpackiej. Wyraz ten, odmiennie niż dwa pozostałe, często bywa używany z nazwami miejsc (zwykle miast), bardzo często jako synonim zbrojnego zdobycia. Słownik „warszawski”, który znaczenie to dostrzega, celnie podaje w jego objaśnieniu wyrażenie prawo zajęcia (łac. ius occupationis) jako prawo posiadania na zasadzie „kto pierwszy, ten lepszy”.

USJP jako wyraz o węższym znaczeniu niż aneksja opisuje anszlus (niem. Anschluss). Podaną w słowniku definicję potwierdzają nieliczne przykłady użyć w NKJP, niemal wyłącznie dotyczące przyłączenia Austrii przez III Rzeszę w 1938 r. Interesująca jest definicja z SJPDor, który opisuje anszlus jako «hasło nacjonalistów niemieckich
przyłączenia Austrii do Niemiec, zrealizowane w 1938 r.». To wyraz wyspecjalizowany i rzadki, nie znajdziemy go w ISJP. Niespodziewanie jednak wrócił w ostatnich dniach w nowym połączeniu — użytym między innymi przez polskiego ministra spraw zagranicznych — anszlus Krymu (przez Rosję). Gorące emocje, jakie wyrażenie to wzbudza, dowodzą tylko, że ma on w polszczyźnie jednoznaczne, zdecydowanie negatywne zabarwienie.

Ujemnie wartościowane są również rzeczowniki aneksjazabór, natomiast pojawiający się w ich definicjach rzeczownik przyłączenie — zależnie od współwystępujących określeń: mamy więc przyłączenie do Polski odwiecznie polskich ziem, ale
też przyłączenie Austrii do Niemiec. Znaczenie to notuje jedynie ISJP, jako przykład podając przyłączenie Grodów Czerwieńskich do Polski.
Aneksja stała się w polszczyźnie bazą czasownika anektować. Natomiast jej rodzime bliskoznaczniki zabór, zajęcieprzyłączenie same pochodzą od czasowników, odpowiednio zabrać, zająćprzyłączyć.

print