Słowo marca: handel i zakaz handlu

Podziel się

Najbardziej kluczowe słowa marca, które odzwierciedlają najważniejsze tematy w prasie, to Marzec (rocznica Marca ‘68), degradacja (ustawa degradacyjna), otrucie (próba otrucia podwójnego rosyjsko-brytyjskiego szpiega), dyplomaci (dyplomatyczne konsekwencje tego zamachu), handel (zakaz handlu w niedzielę), aborcja (projekt ustawy zaostrzającej prawo aborcyjne) oraz premie (dla rządu). Biorąc pod uwagę istotność słowa w dłuższym okresie odniesienia, wybraliśmy do skomentowania handel.

Jest to zapożyczenie niemieckie obecne w polszczyźnie od XVI w. Dawniej używano w tym znaczeniu innych pożyczek niemieckich: np. frymark (Freimarkt), a przede wszystkim derywatów od rdzenia kup-, także pochodzenia germańskiego (por. dzisiejsze niem. kaufen). Dawne nazwy handlu  z rdzeniem kup- to m.in. kupia, kupiectwo, przekupstwo (przekupić tak jak kupczyć nie zawsze oznaczało coś złego). Nic w tym dziwnego, w końcu handel w polskich miastach organizowali Niemcy. Czysto słowiańską nazwą handlu jest rdzeń targ- i cała rodzina wyrazów z nim związana, por. czes. trh, ros. torg.

Handel, a właściwie prostsze semantycznie handlować jest ośrodkiem niewielkiej rodziny wyrazów: handlowy, handlarz, handlar(k)a (dla obu płci raczej lekceważąco), handlowiec (oficjalnie).

„Weźcie to stąd, a z domu mego Ojca nie róbcie targowiska!” – krzyczał Chrystus do kupców w świątyni (Ewangelia św. Jana 2,16, w przekładzie Biblii Tysiąclecia). W innych przekładach zamiast targowiska jest dom kupiectwa (przekład Wujka, 1599) lub dom kupiecki (Biblia Brzeska, 1563).

Handel nie pierwszy raz w historii jest słowem kluczem polityki. „Bitwę o handel” ogłosił już w 1948 roku Hilary Minc (z przemówienia na zjeździe PPR). Przez wiele lat PRL handel miał konotacje nie całkiem godne zaufania. Dlatego prawdopodobnie zmieniono na 42 lata nazwę Szkoły Głównej Handlowej na Szkołę Główną Planowania i Statystyki. O tym, że dźwignią, względnie podporą handlu jest reklama, wiemy już ponad sto lat (cytaty prasowe).

W ostatnim miesiącu handel i wyrazy pokrewne występują w prasie w kontekstach zakaz handlu, niedziela handlowa i bez handlu oraz centrum handlowe (to ostatnie połączenie pojawia się także w kontekście tragicznego pożaru w Rosji). W kolokacjach (skojarzeniach) Narodowego Korpusu Języka Polskiego, które obejmują przedział czasowy ostatnich stu lat, handel jest zwykle zagraniczny, państwowy, wolny, detaliczny. Częsty jest, o dziwo, handel narkotykami, oczywiście nie w rzeczywistości pozajęzykowej, ale rzadkie słowo narkotyk wyjątkowo często łączy się z wyrazem handel, więc wyszukiwarka kolokacji wskazuje to połączenie jako bardzo ważne.

W kontekście zakazu handlu wypada dodać, że polskie zakazać wywodzi się z rdzenia kaz– ‘mówić’. Przedrostki zmieniające znaczenie różnych działań wykonywanych słowami (tzw. aktów mowy) zmieniały się w historii często. Zamiast dzisiejszego zakazać kiedyś mówiono przekazać lub zapowiedzieć. I odwrotnie: jeszcze w Słowniku warszawskim (1900-1927) zakazać znaczyło ‘zapowiedzieć’ lub ‘zamówić’ (drugie znaczenie do dziś podstawowe w rosyjskim).

Rzeczownik zakaz łączy się najczęściej z nazwami czynności, jak w nazwach znaków drogowych, a zakazany jest w polskiej tradycji najczęściej owoc. Dziś także handel ma smak owocu zakazanego.

Marek Łaziński

 

Alegoria handlu, Moses de Vries według Rotha, 1817-1883,  https://www.rijksmuseum.nl/en/collection/RP-P-1937-473

print