słowo października

Podziel się

Słowem października jest podsłuch (podsłuchowy).

Komentarz UW Marka Łazińskiego

Wśród słów znacznie częstszych w prasie w październiku niż w poprzednich miesiącach wybijały się na prowadzenie podsłuchpodsłuchowy, pedofilia oraz brzoza (w kolejności frekwencji). Przyjrzyjmy się pierwszemu z nich. Rzeczownik podsłuch, funkcjonujący w znaczeniu czynności i narzędzia, utworzony jest przez odcięcie części gramatycznej od czasownika podsłuchiwać. Takie skrócone nazwy są zwykle bardziej oficjalne i konkretne niż nazwy czynności z przyrostkiem -anie — podsłuchiwanie. Wyraz podsłuch notuje już słownik Lindego (1807-1814) w znaczeniu działań celowych zmierzających do zdobycia niejawnych informacji, wtedy najczęściej na wojnie.

Czasownik podsłuchiwać związany jest z ogólnosłowiańskim rdzeniem słuch. Podsłuch w odróżnieniu od zwykłego podsłuchiwania (też nagannego) jest działaniem zaplanowanym, przeprowadzonym z wykorzystaniem środków technicznych. Podsłuch z pewnością nie pierwszy i nie jedyny raz wybija się na czoło listy frekwencyjnej w polskiej prasie. Według kolokacji (najczęstszych połączeń) w Narodowym Korpusie Języka Polskiego, (http://nkjp.pl), rzeczownik ten kojarzy się ze słowami: elektroniczny, telefoniczny, założyć, zainstalować, inwigilacja, nielegalny, prowokacjaoperacyjny. Uważne przejrzenie kontekstów uświadamia nam, że podsłuch pojawia się na pierwszych stronach polskich gazet co najmniej od lat dziewięćdziesiątych, najpierw w informacjach o inwigilacji prawicy, później o aferze Rywina, wreszcie w latach 2005-2007 nie schodzi z łamów prasy aż do pamiętnego podsłuchu w hotelu Marriott i afery gruntowej, od której zaczęła się zmiana na szczytach władzy. Potem już podsłuch miał się w prasie polskiej coraz gorzej (nie jest sprawą językoznawcy wyrokować, czy wynikające z tego poczucie bezpieczeństwa jest uprawione), aż w końcu doczekał się wsparcia z Ameryki. Warto zauważyć, że angielskie określenie podsłuchu — eavesdrop nie ma formalnego związku z rdzeniem hear (‘słyszeć’), lecz z wodą ściekająca z okapu dachu — eaves i już w średniowieczu oznaczało podsłuchiwanie pod oknem. Dziś środki techniczne się zmieniły, więc niemiecka prasa ochrzciła ostatnia aferę podsłuchową Handygate (handy to, utworzona na wzór angielski, niemiecka nazwa telefon komórkowego). Pamiętajmy też, że najsłynniejsza afera polityczna XX wieku, która dała nazwę kolejnym, też zaczęła sie od podsłuchów. Watergate to pierwotnie nazwa kompleksu budynków w Waszyngtonie.

print