Słowo roku 2011

Podziel się

PREZYDENCJA słowem roku 2011

Plebiscyt na słowo roku 2011 zorganizowany przez Instytut Języka Polskiego UW został rozstrzygnięty.

Słowem roku 2011 została prezydencja, drugie miejsce zajął kryzys, a trzecie ex aequo katastrofakrzyż.

Kapituła złożona z profesorów Jerzego Bralczyka, Andrzeja Markowskiego oraz Walerego Pisarka wybrała słowa najważniejsze w minionym roku, kierując się nie tylko własnym wyczuciem, lecz także propozycjami internautów oraz codziennymi zestawienia mi Słów dnia, czyli najbardziej kluczowych słów prasy, które przygotowuje IJP.

Oto wyniki plebiscytu oraz komentarze członków kapituły:

Słowo roku: PREZYDENCJA

„Za wyborem tego wyrazu jako słowa roku przemawiał sam jego desygnat. Sześciomiesięczne przewodniczenie Unii Europejskiej mile głaskało dumę narodową nawet tych spośród nas, którzy w pełni uświadamiali sobie, że to zwykła formalność. Graficzny znak naszego przewodnictwa (ależ wiem, że to się nazywa logo!) z biało-czerwoną strzałką na czele wielobarwnej gromadki (!) trafnie oddawał te nastroje. I do tego jeszcze całkiem dobrze się spisaliśmy. A taka okazja powtórzyć się może dopiero za 14 lat! Prezydencja – czy to pisana przez wielkie P, czy przez małe – brzmi dumnie.

Jeszczem nie skończył tego zdania, słyszę chichot. To PREZYDENCJA – słowo roku – zaśmiewa się do rozpuku. – Co ci jest? – spoglądam na nie pytająco. – Bo mi się przypomniało, że rok temu skłonny byłeś twierdzić, że jak macie PRZEWODNICTWO, to wam PREZYDENCJA niepotrzebna.”

Walery Pisarek

„Wyraz prezydencja jest z jednej strony poważny, uroczysty i godny, z wyraźną łacińską przeszłością, z drugiej strony nowy, budzący kontrowersje: czy potrzebny? czy nie wystarczyłoby przewodniczenie? Powiązany w ubiegłym roku z Polską i z Unią, mógł nam dodawać dumy, wzbudzać obawy i wywoływać polityczne ataki. Polska prezydencja to frazeologizm dziennikarsko użyteczny. I w mediach, i w myśleniu o Europie – był to wyraz niezbędny.”

Jerzy Bralczyk

Miejsce 2. KRYZYS

„Wyraz kryzys służył i służy często za zaklęcie, niby tłumaczące wiele niepożądanych zjawisk, także mające wywoływać emocjonalne reakcje. W istocie wytarł się, zaczął być powtarzany także w kontekstach mniej poważnych, często ironicznie. Chyba mało dziś przypomina Wielki Kryzys. Niektórzy widzą w nim uniwersalny medialny straszak, coś jak globalne ocieplenie, ale u niektórych powoduje realne obawy. Kryzys zwykle nadchodzi, na razie raczej nie tyle jeszcze go przeżywamy, ile nań czekamy, jak na koniec świata zapowiedziany przez Majów.”

Jerzy Bralczyk

Miejsce 3. KATASTROFA i KRZYŻ

KATASTROFA – wydarzyła się na początku drugiego kwartału 2010 roku, ale jej długi cień ciągnie się przez cały rok 2011. Zginęło w niej niespełna 100 osób, ale okazało się, że z ich śmiercią chyba większość nas, mówiących po polsku, straciła kogoś kochanego, bliskiego, szanowanego, kogoś, z kim wiązało się nadzieje na lepszą przyszłość swoją, swego środowiska, swego miasta, a nawet całego kraju. To, co się stało 10 kwietnia pod Smoleńskiem, sprawiło, że wyraz katastrofa nabrał swoistego znaczenia, przemienił przynajmniej na ten czas dla tego pokolenia w tę Katastrofę. I właśnie to, że dziś u progu 2012 roku wyraz KATASTROFA bez żadnych dodatkowych określeń kojarzy się nam z 10 kwietnia, otwiera temu wyrazowi drogę na podium słów roku 2011.”

Walery Pisarek

Inne wyróżnione słowa i wyrażenia

Pozostałe słowa (a także wyrażenia), które kapituła postanowiła wyróżnić, to: JAK ŻYĆ?, KIBOL, W BUDOWIE oraz WYBORY.

Wybór nie był łatwy. Słów dnia wybranych z prasy codziennej oraz propozycji nadesłanych prze internautów było ponad 2 tysiące. Dziękujemy za głosy. Wśród głosujących na słowo zwycięskie – prezydencję, rozlosujemy słowniki języka polskiego.

Słowo roku na onet.pl

Słowo roku w GW

print