Słowo roku 2018 w Austrii: SCHWEIGEKANZLER ’milczący kanclerz’

Słowo roku 2018 w Austrii było już słowem roku 2005. OkreślenieSchweigekanzler ‘milczący kanclerz’ odnosi się do Sebastiana Kurza, który zdaniem dziennikarzy i komentatorów ucieka od jasnych deklaracji w ważnych sprawach, tak jak to czynił przed kilkunastu laty Wolfgang Schüssel.

Drugie miejsce zajmuje Nichtrauchervolksbegehren ‘petycja niepalących’ – chodzi o niemal milion podpisów pod protestem przeciw przepisom łagodzącym ograniczenie palenia w miejscach publicznych. Trzecie miejsce zajęło #MeToo (słowo roku w 2017 w Szwajcarii, w pierwszej trójce w 2017 w Niemczech, był to hashtag roku 2017 w Stanach Zjednoczonych).

Austriackie antysłowo roku nie jest nam obce. Datenschutzgrundverordnung to nasze RODO. Drugie miejsce w kolejności najgorszych zajęło niefortunne określenie ośrodków dla uchodźców, przypisywane ministrowi spraw wewnętrznych: Konzentrierte Unterbringung — mniej więcej ‘koncentracyjne zakwaterowanie’. Skojarzenia z inną nazwą zaczynająca się od Konzentrations- pojawiły się w austriackich mediach od razu. Ściśle mówiąc, minister użył nieco innych słów, ale pojawiło się wśród nich konzentrierti to wystarczyło.

Młodzieżowym słowem został typowo austriacki rzeczownik lub wykrzyknik Oida, wyrażający wiele emocji i ocen, od zdziwienia do lekkiej groźby. Na werdykt jury wpłynął fakt, że po raz pierwszy za użycie tego słowa ukarał młodego człowieka policjant.

Inaczej niż w Niemczech, gdzie główne wybory słowa roku, słowa młodzieży i antysłowa, są organizowane przez różne organizacje, w Austrii wszystkie słowa wybiera ten sam zespół lingwistów i dziennikarzy. Więcej na stronie: http://www.oedeutsch.at/OEWORT.

print