Pchła i pałeczki dżumy

słowo stycznia: EPIDEMIA

Podziel się

Wśród słów najczęstszych w styczniu znalazły się: WOŚP, orkiestra, (korona)wirus (słowo sierpnia 2014 r.), wyzwolenie, epidemia (koronawirusa), zestrzelić (samolot), orszak (Trzech Króli), finał (WOŚP), kagańcowy. Wyrazem, który omówimy, jest rzeczownik epidemia.

Rzeczownik epidemia pochodzi od greckiego epi- ‘pomiędzy’ i demos ‘ludzie’. Został najpierw zapożyczony przez łacinę, następnie przez języki romańskie, do polszczyzny trafił z francuskiego w końcu XVIII w.  Wcześniej zamiast słowa epidemia używano pochodzącego od czasownika zarazić (się) rzeczownika zaraza i spokrewnionych z czasownikiem mrzeć ‘umierać’ wyrazów pomór mór; ten drugi pozostawił też po sobie zapomniany współcześnie przymiotnik morowy ‘zabójczy’, najlepiej znany z wyrażenia morowe powietrze. Epidemię, która objęła większe obszary, szczególnie, gdy przeniosła się na inne kontynenty, określa się jako pandemię (gr. pan ‘wszyscy’).
Epidemie nękały ludzi, odkąd powstały ich większe skupiska. Ofiarami epidemii byli Perykles, Marek Aureliusz, Adam Mickiewicz, Guillaume Apollinaire czy Egon Schiele. Już Tukidydes opisuje zarazę, która zdziesiątkowała ludność Aten podczas wojny peloponeskiej: „Wszak niewiele dni dopiero byli w Attice, kiedy pamiętna choroba poraz pierwszy jęła pokazywać się między Atheńczykami, a chociaż rozpowiadano że i dawniej już na wielu miejscach uderzała (wybuchała) wśród mieszkańców Lemnu i innych okolic, to jednakowoż nie pamiętano nigdzie tak straszliwej zarazy ani takiego pomoru ludzi”1. Pod koniec III w. n.e. epidemia (być może dżumy) dotknęła też Rzym, a kilkaset lat później Bizancjum (VI-VIII). Za najstraszniejszą w historii uważa się jednak pandemię dżumy w  XIV wieku, „która cały ówczesny świat obiegła i straszliwie opustoszyła. […] Choroba ta w ogóle nie przedstawiała objawów tak odstraszających i obrzydliwych, jak trąd i pellagra, ale strasznem było wrażenie jej z powodu niezmiernej szybkości, z jaką całą ogarnęła Europę i Azyę, z powodu, iż mało kogo omijała, a prawie każdy nią dotknięty umierał, skąd wynikła cyfra śmiertelności tak straszliwa, jakiej żadna epidemia ani przedtem, ani potem nie dosięgła. […] W ogóle jedna czwarta całej ówczesnej ludności padła śmiercią”2.

Epidemia ta przyczyniła się do stosowania środka zapobiegawczego, jakim jest kwarantanna, czyli okres (pierwotnie czterdziestodniowy), jaki w odosobnieniu muszą spędzić przybysze, zanim zostali wpuszczeni na teren jakiegoś państwa (lub miasta). Odmianą kwarantanny jest kordon sanitarny, czyli odizolowanie regionu objętego chorobą — oba te środki są obecnie stosowane w walce z koronawirusem. Są też już doniesienia ze Światowej Organizacji Zdrowia, że w niedługiej perspektywie może zostać przygotowana szczepionka przeciw wywołującemu ją wirusowi. Odkąd bowiem Edward Jenner na początku XVIII w. podał zapobiegawczo szczepionkę z ospy krowianki, która okazała się skuteczna przeciw ospie prawdziwej (tzw. czarnej), jest to najskuteczniejszy sposób eliminowania chorób, które mogłyby spowodować kolejne epidemie i pandemie.

Warto wspomnieć, że na tym polu uczeni z Polski mają znaczące osiągnięcia — lwowski uczony Rudolf Weigl jako pierwszy opracował skuteczną szczepionkę na tyfus, a Hilary Koprowski — ustną szczepionkę przeciw polio, którą pewnie jako jedyne przyjemne szczepienie (bo polegające na wypiciu słodkawego płynu) pamiętają z czasów przedszkolnych osoby średniego pokolenia. Pamiętają one też zapewne, że obawa przed chorobą była realna — nieco starsze rodzeństwo i koledzy mogli paść ofiarą ostatniej epidemii polio w Polsce, jaka miała miejsce między 1951-58. Do jej błyskawicznego wygaśnięcia przyczyniło się podawanie dzieciom szczepionki Koprowskiego, którą pomógł on sprowadzić do rodzinnego kraju. Hilary Koprowski przyczynił się też do opracowania szczepionki przeciw wściekliźnie.

Rzeczownikiem epidemia określa się też gwałtownie rozpowszechniające się mody, zwykle postrzegane jako niepożądane, np. Adam Kazimierz Czartoryski utyskuje nad „epidemią metafizyczną naszo-czesnych autorów”3, Jan Bohuszewicz ubolewa nad epidemią próżności i mody4, a Adam Mickiewicz narzeka na epidemie moralne zatruwające społeczeństwa5.

 

 

Footnotes

  1. A. Bronikowski, Thucydidesa Historya wojny peloponneskiéj, Poznań: w komisie Księgarni Jana Konst. Żupańskiego, 1861, ks. II, 47.
  2. , Historya medycyny w wiekach średnich, Lwów: Seyfarth i Czaykowski, 1895.
  3. A.K. Czartoryski, Myśli o pismach polskich : z uwagami nad sposobem pisania w rozmaitych materyach, Wilno: J. Zawadzki, 1801.
  4. J. Bohuszewicz, Kurs moralności w pytaniach i odpowiedziach, tudzież prawidła obowiązków człowieka, oraz sposób examinowania siebie każdego wieczora, z dołączeniem traktatu o przesądach, albo sądzeniu o objektach z powierzchowności, Grodno : w Druk. Nowey pod n. 648, 1808.
  5. A. Mickiewicz [w:] „Dziennik Narodowy”. R. 1, nr 48 (26 lutego 1842) + dod. Wyciąg z kursu literatury sławiańskiej w Kollegium Francuzkiem wykładanej przez Adama Mickiewicza.