Słowo września – granica

Podziel się

W komentarzu do słów sierpnia (dostępnym na naszej stronie) napisałem, że ich częstość będzie rosła. I rzeczywiście emigrantuchodźca, a także nowy w języku ogólnym migrant to najbardziej kluczowe słowa września, co można zauważyć przy lekturze gazet nawet bez testów statystycznych. Kolejne na liście kluczowości są nazwy własne krajów: WęgrySyria oraz związany w oczywisty sposób z migracją rzeczownik granica. Jemu też poświęcimy wrześniowy komentarz.

Granica to modelowy przykład z podręcznika słowotwórstwa różnicy między pochodnością historyczną a synchroniczną motywacją znaczeniową. Choć słowo granica zostało utworzona od grań tak jak próchnica od próchno lub próchieć, to współcześnie drugi rzeczownik z przyrostkiem ‑ica kojarzy się z próchnieć, ale pierwszy nie kojarzy się już z granią. Grań była dobrym symbolem granicy dla naszych przodków, bo przecież łańcuchy górskie na granice nadają się znakomicie. Przodkowie nazywali wprawdzie linie i obszary graniczne także: rubież, kraj, miedza, rozdzieliny czy kończyna, ale to granica już od XIII wieku jest najbardziej rozpowszechniona i jednoznaczna.

Ogólnosłowiańska grań niekoniecznie oznaczała grzbiet górski, lecz dowolną krawędź, stąd na przykład przymiotnik graniasty. Widać tu praindoeuropejski rdzeń ghro– ‘wystawać’ (por. grot) ze słowiańskim przyrostkiem –ń. Granica i podobnie brzmiące słowa są powszechne w językach słowiańskich, wyjątkiem może być ukraiński kordon czy białoruska meža, ale i te wyrazy łatwo nam przecież zrozumieć. Języki niesłowiańskie nazywają granicę, wykorzystując mechanizmy innych metafor, bardziej abstrakcyjnych niż grań górska. Angielskie border związane jest z rdzeniem bord– oznaczającym m.in. burtę statku, por. też dzisiejsze board ‘deska’. Francuskie frontière lub hiszpańskie frontera związane jest z przednia częścią terytorium (jak polskie przedmurze), a włoskie confine z częścią końcową. Łacińskie limes, znane dziś głównie jako symbol matematyczny, dało w wielu językach współczesnych granicę w znaczeniu abstrakcyjnym czyli limit.

Na koniec zostawiliśmy języki germańskie, ponieważ niemieckie Grenze zostało zapożyczone z polszczyzny. Jest to najbardziej znane zapożyczenie polskie w języku ogólnym, większość pożyczek polskich i słowiańskich związana jest z naszymi realiami, przyrodą czy kulinariami. Polska granica (nie czeska hranice) weszła najpierw do niemczyzny pruskiej (nomen omen granicznej) a od czasów Lutra i za jego wzorem do języka ogólnego. Inne języki germańskie przejęły to słowo już z niemieckiego: niderlandzkie grens czy norweskie grense.

Polskie słowo granica jest podstawą licznych derywatów: graniczny, graniczyć, ograniczyć (ograniczać), pogranicze, pogranicznypogranicznik (dopiero od niedawna używane oficjalnie jako określenie żołnierza straży granicznej). Słowo granica we wrześniu 2015 odnosi się głównie do państw południowej Europy i fali uchodźców. Kwerenda w archiwach prasowych pokazuje, że w ciągu ostatnich 25 lat najczęściej pisano o granicach przy okazji wojen i konfliktów: o granicy NRD z RFN, granicach państw byłej Jugosławii, terytorium kurdyjskiego po wojnie w Iraku czy ostatnio o granicach Ukrainy. O polskich granicach państwowych pisano z troską ostatni raz w czasie negocjacji w sprawie zjednoczenia Niemiec. Od początku tego tysiąclecia coraz częstsze jest połączenie granice Unii oraz granice NATO, ostatnio także w kontekście uchodźców.

Nie rzadziej niż linię między państwami słowo granica oznacza dowolne oddzielenie dwóch dziedzin lub kres jednej z nich, także przenośnie lub abstrakcyjnie. Kolokacje (typowe skojarzenia) granicyNarodowym Korpusie Języka Polskiego wskazują m.in. granice świata, śmierci, świadomości, odporności, doświadczenia, wytrzymałości, cierpienia (w tym także ta z Miłosza). Granice – fizyczne i abstrakcyjne – najczęściej się określa (zakreśla), wytycza, wyznacza, poszerza, przesuwa, zawęża, uznaje, przekracza, uszczelnia lub zamyka. Połączenie otworzyć granice nie jest w polszczyźnie bardzo typowe, mieści się dopiero w drugiej setce na liście kolokacji NKJP.

Marek Łaziński

print