święconka

Podziel się

Pozostając w wielkanocnym jeszcze nastroju, dopóki mazurki nie zjedzone do ostatka, przyjrzyjmy się słowu, którego częstość wyraźnie wzrasta co roku w okolicach Wielkiej Soboty. Jak się wydaje, święconka, wyraz raczej potoczny, zaczyna dziś przeważać nad dawnym święconym. O jej potoczności świadczyć może oprócz nowszych słowników także to, że w Narodowym Korpusie Języka Polskiego występuje ona najczęściej w tekstach mówionych.
W ogólnych leksykonach polszczyzny święconka pojawia się nieśmiało dopiero w słowniku wileńskim jako wyraz wyraźnie rzadszy od rzeczownika święcone, czyli ‘chleb, szynka, jaja, i t. p. które poświęcają na Wielkanoc, a któremi zastawiają stoły i na zimno pożywają przez święto’. Sto lat później, w słowniku pod redakcją W. Doroszewskiego święconka to przede wszystkim ‘miniatura stołu z potrawami wielkanocnymi, zrobiona z cukru, marcepana itp. jako zabawka’, a dopiero na dalszym miejscu ‘potrawy wielkanocne; święcone’. To pierwsze znaczenie całkiem się w języku zatarło, ale i sama święconka zmalała, bo przecież częściej przynosi się ją do poświęcenia – jak pokazują przykłady korpusowe – w koszyczku niż w koszyku, ale już nie jak dawniej – w koszu.
Dawne znaczenie odnotowane w SJPDor zachowało się tylko we wspomnieniach: „Na Wielkanoc dostawałam maleńką święconkę z marcepanu, który smakował jak słodka glina, a u babci jadłam lukrowane baby i mazurki, ale też gdzieś w okolicy tego święta była tam wieczerza z rosołem i ze świecami w srebrnych lichtarzach. Komuś chyba poplątało się to wszystko, a z tej plątaniny wyparował Pan Bóg” (Joanna Kulmowa, „Topografia myślenia”, cytat za NKJP).
Święconka to dziś przede wszystkim wielkanocne potrawy, które tradycyjnie święci się w kościołach katolickich i prawosławnych na zakończenie Wielkiego Postu (ewangelicy nie praktykują święcenia pokarmów ani palemek). Spotkanie w domu, podczas którego je się owe poświęcone pokarmy i dzieli się święconym jajkiem, składając sobie przy tym życzenia, to wciąż raczej święcone niż święconka. Coraz częściej bywa też ono nazywane uroczystym śniadaniem wielkanocnym.
W świetle NKJP najważniejszym z pokarmów święconych na Wielkanoc, a następnie dzielonych z innymi jest jajko. W święconce zanoszonej do kościoła przez chrześcijan obrządku wschodniego zostaje ono zazwyczaj po ugotowaniu obrane ze skorupki, aby niczego z rzeczy poświęconych przez księdza nie trzeba było wyrzucać.
Zawartość święconki bywa różna w zależności od tradycji regionalnych. Dla jednych w koszyczku obok chleba, kiełbasy, ciasta, soli i chrzanu muszą znaleźć się także cukrowy baranek, kolorowe pisanki oraz wiecznie zielone gałązki bukszpanu i bazie. W Wielkopolsce „[d]zieci dają do koszyczka czekoladowego zajączka. (…) Podobno śpi on z otwartymi oczyma, toteż jako pierwszy ze zwierząt miał zobaczyć Zmartwychwstanie Pana. W tradycji chrześcijańskiej symbolizował grzeszników oczyszczonych przez pokutę. Jego obecność w koszyku to raczej dobrze wkomponowany rekwizyt” – czytamy w artykule przytoczonym w NKJP. Tradycje wielkanocne zawsze zresztą mieszały się i przenikały. Adam Mickiewicz pisał do Franciszka Szemiotha: „Na święcone już jestem zaproszony, nie podobna mnie będzie tedy z wami się około stołu wielkanocnego obaczyć; przyjmij moje »Christos woskres«, jak się u nas winszuje w naszym powiecie”.
Dzisiejsze święconki – czy to w postaci wielkosobotniego koszyczka, czy święconego, czyli wielkanocnego przyjęcia – są nieporównanie skromniejsze niż dawniej. Nie mają też tej rangi towarzyskiej co niegdyś. W „Encyklopedii staropolskiej ilustrowanej” Zygmunta Glogera czytamy o tym, jaką funkcję społeczną pełniło święcone: „W dawnych czasach po rezurekcyi o północy dzielono się jajkiem, dziś rozpoczynają od tego jadło zimne w dniu świątecznym. W dniu tym przy stole spotkawszy się, najzawziętsi nieprzyjaciele podawali sobie dłonie na znak pojednania i przebaczali nawzajem. (…). ciasta wielkanocne nie mogły się obejść bez szafranu, który nie tylko nadawał im żółtą barwę, ale – jak utrzymywano – i rozweselał, a były to święta zawsze wesołe, bo zbierała się na nie do ognisk domowych bliższa i dalsza rodzina, a zwłaszcza ci, którzy własnych domów i ognisk nie mieli, gościnnie i serdecznie byli przez bogatszych krewnych przyjmowani”.
Do najsłynniejszych literackich opisów święconki należy stylizowana na sarmacką gawędę opowieść „Święcone u J.O. Księcia Radziwiłła Sierotki” Juliusza Słowackiego. My jednak podamy tylko przepis, który Benedykt Chmielowski zamieścił w „Nowych Atenach albo Akademii wszelkiej scjencji pełnej” z roku 1754 (cytat za elektronicznym słownikiem polszczyzny XVII i XVIII wieku):
„Oto wziąć iaiec kilkanaście, osobno żołtki oddzielić y ie skłociwszy, wyley do pęcherza swiżego, czystego nie wielkiego, zawiąż, włoż wgorącą wodę, uwarz: wyimi zpęcherza, ładnie obierz, áby byłá owa massa okrągła: dopiero ią włoż w wielki pęcherz czysty swieży aby w posrodku niego wisiała ona Massa na niteczce, lub włosie, dopiero owe białki z iaiec wley w tenże pęcherz, z taką proporcyą, zeby owa massa zołtkowá w posrodku była tych białkow, dopiero zawiązać w garnek duzy, pełny ukropu włożyć, a raczey zawiesić nakiyku przez krysy garka położonym, aby się prosto pęcherz trzymał, ták warzyć, aż owe białki twarde się ugotuią, ugotowawszy, wym zpęcherza, day święcić na Wiélkanoc, wielką Gościowi uczynisz pociechę z tak wielkiego iaia”. Dzisiaj znacznie prościej – choć ze stratą na efektowności – można by osiągnąć podobny skutek, gotując strusie jajo.
Skoro zaś mowa o tak istotnym składniku święconki, dodajmy, że przedświąteczne spotkanie, niekoniecznie w atmosferze religijnej, nazywa się dziś także kolokwialnie i zdrobniale jajeczkiem („W środę na »jajeczku« w zespole Hoffmana. Trochę wódki. Trzydzieści osób, które dają do zrozumienia, że czekają na mój tekst” – pisze w „Dzienniku na nowy wiek” Józef Hen).
Samo słowo święconka można zestawić z całą serią rzeczowników pochodzenia odczasownikowego, oznaczających przetwory spożywcze i pasze, których nazwy odzwierciedlają sposób obróbki (kiszonka, kwaszonka, kruszonka, mielonkaparzonka, pieczonka, smażonka, solonka, suszonka, wędzonka). Podobnie powstawały nazwy substancji będących skutkiem lub przedmiotem danej czynności (prażonka, warzonka, pielonka). Zbliżoną do święconki grupę nazw potraw bądź produktów spożywczych stanowią wyrazy pochodzące od rzeczowników, przymiotników lub nazw własnych: golonka, świeżonka, tuszonka, samogonka (pożyczka rosyjska) czy napoleonka.

Dopisek (marzec 2018): święconka to jedno ze słów powracających cyklicznie, jak choinka czy pączek. Została opisana w marcu 2016 roku obok słowa miesiąca, którym była opona.

 

swieconka
Marcepanowa święconka, arts et métiers Dorota Kopcińska
print

One Reply to “święconka”

Comments are closed.